Reklama

Reklama

Piłka nożna. Szef ekwadorskiej federacji piłkarskiej odwołany przez wysoką pensję Cruyffa

Prezes Ekwadorskiego Związku Piłki Nożnej Francisco Egas został odwołany za naruszenie wewnętrznych zasad federacji. Wśród zarzutów znalazła się zbyt wysoka pensja zatrudnionego w styczniu trenera reprezentacji kraju Jordiego Cruyffa, syna słynnego Johana.

Działacze związku tłumaczą, że ustalono, iż maksymalny budżet podczas negocjacji z Cruyffem i nowym dyrektorem sportowym Antonio Cordonem wynosić ma 4 miliony dolarów. 

"Byliśmy więc zaskoczeni, gdy okazało się, że decyzja zarządu nie została uszanowana i kwota przeznaczona na te umowy wyniosła 6 mln. Taka suma kompletnie odstaje od ekonomicznych realiów kraju i naszej federacji" - podkreślono w uzasadnieniu odwołania Egasa.

Jak dodano, były już prezes dopuścił się także kłamstwa. Twierdzić miał, że sztab szkoleniowy drużyny narodowej w czasie pandemii obniżył swoje pensje o 70 procent.

Reklama

"To była tylko kwestia opóźnienia płatności, a nie redukcji" - zaznaczono.

Nowy wiceprezes Carlos Galarza przekazał dziennikarzom, że związek będzie negocjował z 46-letnim trenerem.

"Chcemy umówić się na tymczasowe zawieszenie lub obniżkę wynagrodzenia, które wyniosłoby do 70 procent. Egas o tym mówił, ale w rzeczywistości Cruyff otrzymał 35 procent, a pozostałe 65 miał dostać w późniejszym terminie" - podkreślił działacz.

Holender został zatrudniony w styczniu, na dwa miesiące przed planowanym rozpoczęciem kwalifikacji południowoamerykańskich do mistrzostw świata w 2022 roku. Z powodu pandemii koronawirusa byłemu piłkarzowi Barcelony i Manchesteru United nie było jak na razie dane poprowadzić ekipy Ekwadoru. Od marca przebywa w swoim domu w Hiszpanii.

an/ krys/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje