Reklama

Reklama

Piłka nożna. Optymistyczne wieści dla Hutnika Kraków. Jest nadzieja na awans

Nie milkną echa wielce kontrowersyjnego posunięcia Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, który podjął decyzję o awansie do II ligi Motoru Lublin, choć liderem tabeli był Hutnik Kraków. Drużyna ze stolicy Małopolski nie może jednak tracić nadziei, gdyż przez zachmurzone niebo przedziera się dla niej promyczek nadziei. Jest bowiem szansa na to, jak wynika z informacji Interii, że rozgrywki II ligi zagoszczą na Suchych Stawach już w przyszłym sezonie.

Zacznijmy od początku - 12 maja Polski Związek Piłki Nożnej orzekł, że ostateczna decyzja dotycząca dalszych losów III lig należy do związków wojewódzkich.

Za rozgrywki IV grupy III ligi odpowiada w tym sezonie LZPN. W związku z obecną sytuacją podjął on uchwałę dotyczącą przedwczesnego zakończenia sezonu. Ta decyzja nie wywołuje kontrowersji, choć większość klubów opowiedziała się za walką o dokończenie rozgrywek.

Reklama

Burzliwe dyskusje wywołał werdykt w sprawie ostatecznych rozstrzygnięć. LZPN orzekł, że w przyszłym sezonie na boiskach II ligi występować będzie Motor Lublin, choć tabela sugerowała, że awans powinien należeć do Hutnika.

Po 19 kolejkach obie ekipy zgromadziły 36 punktów, wygrywając po dziesięć spotkań, sześć remisując, a trzy przegrywając.

Tak wyglądała tabela IV grupy III ligi po 19 kolejkach.

W jedynym bezpośrednim starciu Hutnik ograł Motor 1-0 po trafieniu Patryka Kołodzieja. W normalnych warunkach to gwarantowałoby krakowianom miejsce nad rywalami z Lublina, co odzwierciedlała tabela. Ze względu na pandemię koronawirusa sytuacja jest jednak wyjątkowa, a końcowe rozstrzygnięcia zapadły przy zielonym stoliku.

Zgodnie z regulaminem rozgrywek o kolejności w tabeli decydują w kolejności: liczba zdobytych punktów, a przy równej liczbie - różnica między zdobytymi i utraconymi bramkami w spotkaniach tych drużyn. 

W specjalnej uchwale LZPN zinterpretował jednak przepisy w zupełnie inny sposób. Lokalni baronowie orzekli, że wobec niemożności rozegrania rewanżowego starcia obu ekip, o kolejności w tabeli powinien decydować bilans bramkowy uzyskany we wszystkich rozegranych meczach, co daje awans Motorowi.

- Ten regulamin, jak co roku, powstaje po konsultacjach z wojewódzkimi związkami piłki nożnej. Jest zatwierdzany przez zarząd i wytłumaczony na spotkaniu przedsezonowym. I tak idzie w rozgrywkach. Natomiast zabrakło zapisu, który wytłumaczyłby dokładnie tę sytuację, jaka jest, a nikt jej nie mógł przewidzieć. Polega to na tym, że prawo interpretacji ma wojewódzki związek i dlatego też Małopolski (Związek Piłki Nożnej - przyp. red.), jak się wypowiada, gdyby prowadził (rozgrywki - przyp. red.), to na pewno byłby (awansował - przyp. red.) Hutnik. Mieliby chyba prawo tak interpretować. A my po prostu (interpretujemy - przyp. red.) tak - wyjaśniał sprawę w rozmowie z RMF FM Zbigniew Bartnik, prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej.

Hutnik rzecz jasna nie zgodził się z takim werdyktem i natychmiast opublikował komunikat w tej sprawie.

"Z wielkim zdumieniem odebraliśmy dzisiejszą decyzję Lubelskiego Związku Piłki Nożnej zmieniającą kolejność w tabeli III ligi grupy IV. Lider tej ligi Hutnik Kraków został przesunięty na drugą lokatę, a drugi w tabeli klub Motor Lublin został umieszczony na pozycji nr. 1 oznaczającej awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Jest to decyzja bezprecedensowa i sprzeczna z wszelkimi normami, zarówno tymi prawnymi, jak i etyczno-moralnymi" - czytamy w stanowisku Zarządu Stowarzyszenia Nowy Hutnik 2010 (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ - kliknij).

Głos w sprawie zabrał także szef Małopolskiego Związku Piłki Nożnej Ryszard Niemiec.

- Przede wszystkim zamierzamy się zwrócić do stosownych instancji PZPN-u, a w razie, gdyby ciała jurysdykcyjne i odwoławcze podjęły decyzje niekorzystne dla Hutnika, będziemy zwracać się do komisji arbitrażowej działającej przy Polskim Komitecie Olimpijskim, która rozstrzyga wszelkie spory w sporcie. Chcę podkreślić, że my nie jesteśmy stroną w tym sporze, stroną jest Hutnik, jako pokrzywdzony, i to ten klub stosowne kroki prawne już podjął, i dziś zwrócił się do odpowiednich instancji. Według mojej wiedzy najpierw powinien odwołać się do zarządu Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, a potem do wyższych instancji - mówił Niemiec w rozmowie z Interią.

O opinię zapytaliśmy także trenera Motoru Lublin, którym jest Mirosław Hajdo.

- Nie może być problemem Motoru Lublin, że ma tyle samo punktów co Hutnik Kraków. Motor nie jest winny temu, że dzisiaj jest na pierwszym miejscu, jest na to stosowny regulamin i są przepisy. Interpretacja przepisów przez LZPN jest zgodna z regulaminem PZPN-u i Ekstraklasy - stwierdził 49-letni szkoleniowiec.

Pełną wypowiedź trenera Motoru znajdziesz TUTAJ - kliknij.

Co ciekawe, Hajdo dobrze zna krakowski światek piłki nożnej. W przeszłości pracował bowiem w dwóch klubach ze stolicy Małopolski: Cracovii oraz Garbarni.

Uchwała Lubelskiego Związku Piłki Nożnej wywołała oburzenie w futbolowym środowisku. Jego część wyraziła solidarność i przekazała słowa wsparcia działaczom Hutnika.

Być może po niezwykle stresującym czasie, będą oni mogli jednak odetchnąć, uśmiechnąć się i... otworzyć szampany!

Jak dowiedziała się Interia, możliwe, że w przyszłym sezonie II liga zostanie wyjątkowo poszerzona o jedną drużynę, którą będzie właśnie Hutnik.

Spowoduje to, że do rywalizacji przystąpi nieparzysta liczba drużyn, co może spowodować drobne zamieszanie. Nie będzie ono jednak większe, niż kontrowersje związane z werdyktem Lubelskiego Związku Piłki Nożnej.

IV grupa III ligi - tak wyglądała tabela po 19 kolejkach

TB

Dowiedz się więcej na temat: Hutnik Kraków | Motor Lublin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje