Reklama

Reklama

Piłka nożna. Makabryczna kontuzja w IV lidze. Mateusz Małek złamał dwie kości w nodze

W meczu IV ligi pomiędzy Hetmanem Włoszczowa i ekipą GKS Zio-Max Nowiny doszło do koszmarnej sceny. W przypadkowym starciu z rywalem obrońca gospodarzy Mateusz Małek złamał dwie kości w nodze, a mecz został przerwany na ponad 40 minut w oczekiwaniu na karetkę i udzielenie pomocy przez medyków.

Hetman sprawił ogromną niespodziankę. Jako beniaminek ograł wicemistrza poprzedniego sezonu grupy świętokrzyskiej IV ligi 2-0. Trudno jednak było mówić o radości, wobec rozgrywającego się na murawie dramatu jednego z członków drużyny.

Mowa o Mateuszu Małku, który - jak informuje klub - około 61. minuty, po przypadkowym starciu z rywalem, nabawił się koszmarnej kontuzji - w jego nodze doszło do poważnego złamania.

Portal Echodnia.eu dodaje, że zawodnik doznał złamania dwóch kości: piszczelowej i strzałkowej. 

Na boisko natychmiast wezwano karetkę, a mecz został przerwany. Czas potrzebny na przybycie medyków i ich doraźną pomoc na miejscu zdarzenia wyniósł ponad 40 minut.

Reklama

W efekcie mecz trwał około 135 minut, a bramka przesądzająca o wyniku spotkania - której autorem był Cezary Matuszewski - padła już po upływie 120. minuty.

W 48. minucie, jeszcze przed feralnym zdarzeniem, bramkę na 1-0 strzelił brat Cezarego - Tomasz.

- Z jednej strony arcyważne zwycięstwo z faworyzowanym przeciwnikiem - z drugiej smutek z powodu straty bardzo ważnego zawodnika (chyba na dłużej...). Radość pomieszana z rozgoryczeniem... - czytamy we wpisie opublikowanym przez drużynę Hetmana w mediach społecznościowych.

Małka czeka teraz długa przerwa - nie tylko w grze, ale i normalnym funkcjonowaniu. To właśnie cena, jaką płacą zawodnicy w niższych ligach za realizowanie swojej pasji.

TB

Dowiedz się więcej na temat: kontuzja | IV liga | złamanie nogi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje