Reklama

Reklama

Piłka nożna kobiet. Na meczu Polska - Belgia w Gdańsku padnie rekord frekwencji

Polska zagra z Belgią na otwarcie eliminacji mistrzostw świata w piłce nożnej kobiet. Pierwszy gwizdek na stadionie w Gdańsku wybrzmi w piątek, 17 września o godz. 19.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej kobiet odbędą się w Australii i Nowej Zelandii w 2023 r. Polki, które nigdy nie zagrały jeszcze w tej imprezie, w piątek 17 września o godz. 19 na stadionie Polsat Plus Arena w Gdańsku rozpoczną kwalifikacje spotkaniem z Belgią.

Na ten mecz zawodniczkom selekcjoner Niny Patalon i całemu środowisku kobiecej piłki nożnej przyświecają dwa cele. Pierwszy to oczywiście sportowy - trzy punkty i dobre wyjście z bloków, które zapewnią dobry start. Zwłaszcza, że "na papierze" Belgijki będą najgroźniejszymi rywalkami Polek w walce o drugie miejsce, które da miejsce w play-off. Czy faworytki grupy, Norweżki są poza zasięgiem? Odmiennego zdania jest zawodniczka LOTOS Gdańsk i 76-krotna reprezentantka Polski Aleksandra Rompa.

Reklama

- Teoretycznie Norwegia jest w naszej grupie najwyżej notowana, ale rankingi nie grają i nie zdziwię się jeśli końcowa kolejność w tabeli będzie zupełnie inna od przewidywanej - zaznacza Rompa, niegdyś zawodniczka żeńskiej drużyny Juventusu Turyn.

Stawkę w "polskiej" grupie eliminacyjnej uzupełniają Albania, Armenia i Kosowo.

Piłka nożna kobiet. Mecz Polska - Belgia na otwarcie eliminacji w Gdańsku

A drugi cel? Pisaliśmy już o nim. To pobicie rekordu frekwencji na meczu piłki nożnej kobiet w Polsce. Obecny wynosi 7528 osób i ustanowiony został w Lublinie podczas meczu z Hiszpanią, w 2019 r. Już wiemy, że w Gdańsku, podczas meczu z Belgią, to osiągniecie zostanie poprawione.

- Rozprowadziliśmy już ponad dziesięć tysięcy darmowych wejściówek - mówi nam Tomasz Mielewczyk z działu biletowego Lechii Gdańsk, który zajmuje się dystrybucją biletów na mecz Polska - Belgia. - Przewidywana frekwencja to nieco ponad 12 tysięcy.

Będzie zatem rekord, a czy publika wróci do domu zadowolona z wygranej Polek?
- Po to się gra i trenuje, by wygrywać. W każdym meczu celem są trzy punkty, nie wyłączając tego pierwszego z Belgią. Jestem o tym przekonana, że Polki są w stanie po raz pierwszy awansować na mistrzostwa świata. Sprawdziany wypadły pozytywnie, teraz czas potwierdzić dobrą formę w meczu o punkty.- powiedziała Interii, Aleksandra Rompa, zawodniczka LOTOS-u Gdańsk i 76-krotna reprezentantka Polski.

Maciej Słomiński

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje