Reklama

Reklama

Piekutowski: Słabsi w loterii

Adam Piekutowski nie miał zbyt wiele pracy w pojedynku z Valerengą Oslo. Bramkarz Wisły mógł jednak zostać bohaterem zespołu, gdy doszło do rzutów karnych.

- Karne są dla bramkarzy loterią i stoją w niej na z góry straconej pozycji - powiedział Piekutowski, który obronił wprawdzie strzał Bolthofa, ale jego koledzy spudłowali dwukrotnie i Wisła odpadła z dalszych gier. - Już kiedyś ktoś powiedział, że nie ma obronionych karnych, tylko są źle strzelone. W tej loterii okazaliśmy się słabsi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje