Reklama

Reklama

Piechna: Odpowiedziałem pięknym za nadobne

- Przyjechaliśmy do Poznania powalczyć i punkt nas satysfakcjonuje. Brakowało jeszcze, by postawić "kropkę nad i" i zdobyć zwycięską bramkę, jednak na takim terenie jak w Wielkopolsce trudno o bramkowe sytuacje - powiedział napastnik Korony Kielce Grzegorz Piechna po meczu z Lechem Poznań (0:0).

- Trener Michniewicz spodziewał się, że łatwo wygra z Koroną i będzie wielki - stwierdził Piechna.

- Był taki epizod przy linii bocznej, gdy szkoleniowiec Lecha nie pozwolił mi wziąć piłki. Powinien zastanowić się co mówi, bo od niego także usłyszałem wiele niemiłych słów. A ja nie jestem człowiekiem, który milczy jak go wyzywają, więc odpowiedziałem "pięknym za nadobne" - tłumaczył.

- Oczywiście jestem zadowolony, że defensywa spisała się "na zero", choć oczywiście nie mogę być w pełni usatysfakcjonowany wynikiem, bo nie strzeliliśmy bramki. Nie jestem niezastąpiony w obronie Lecha. To, że nie zagrałem z Zagłębiem Lubin, gdy straciliśmy cztery bramki, a wystąpiłem z Koroną - zachowując czyste konto niewiele znaczy. Po prostu z lubinianami także inne formacje kiepsko broniły. Mimo że jestem najstarszym zawodnikiem nie jestem liderem w szatni, ale młodzi darzą mnie pewnym szacunkiem i to cieszy... - mówił po meczu piłkarz Lecha Poznań, Zbigniew Wójcik.

Reklama

Maciej Borowski, Poznań.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL