Reklama

Reklama

Pewna wygrana Tunezji Kasperczaka. Jego "Orły" już na czele

Trwa dobra passa prowadzonej przez trenera Henryka Kasperczaka reprezentacji Tunezji. Dziś "Orły Kartaginy", zgodnie z oczekiwaniami, pewnie pokonały na wyjeździe słabiutkie Dżibuti 3-0. Dzięki tej wygranej Tunezyjczycy objęli prowadzenie w grupie A eliminacji Pucharu Narodów Afryki, mając punkt przewagi nad Liberią i trzy nad Togo.

Do przerwy w głównych rolach wystąpili piłkarze, którzy na co dzień występują w zagranicznych klubach. Pierwszego gola, już po kwadransie, zdobył napastnik Crvenej Zvezdy Naim Sliti. Podawał snajper Lokeren Hamid Harbaoui. W końcówce pierwszej części role się odwróciły, zagrywał Sliti, a Harbaoui głową skierował piłkę do siatki. 

Dżibuti też miało swoją okazję, bo w 35. minucie futbolówka odbiła się od poprzeczki bramki gości. Zdecydowaną przewagę w polu mieli jednak Tunezyjczycy i gdyby prowadzili do przerwy jeszcze dwoma czy trzema golami więcej, to rywale nie mogliby mieć pretensji. 

Reklama

Mecz rozgrywano przy temperaturze 34 stopni i pustych trybunach. Widać, że kibice nie chcą oglądać w akcji jednej z najsłabszych reprezentacji na świecie. Dżibuti klasyfikowane jest bowiem na 204. miejscu w rankingu FIFA.

Po przerwie "Orły" Kasperczaka zdobyły jeszcze jedną bramkę, którą zdobył rezerwowy Taha Khenissi. Polski trener ze spokojem mógł obserwować to, co działo się na boisku. Ostatecznie skończyło się 3-0.

W eliminacjach PNA drużyna prowadzona przez trenera Kasperczaka, po Algierii, jest najskuteczniejszą drużyną, z dwunastoma trafieniami na koncie. Tyle, że aż 11 z nich padło w dwóch konfrontacjach z Dżibuti.  

Dzięki dzisiejszej wygranej Tunezja objęła prowadzenie w grupie A eliminacji Pucharu Narodów. Do finałów awansują zwycięzcy 13 grup i dwa zespoły z najlepszym bilansem z drugich miejsc. Na razie grę w przyszłorocznych finałach mają zapewnione: Gabon (gospodarz), a także Maroko i Egipt. 

- Dla mnie sytuacja jest jasna, żeby awansować do przyszłorocznego Pucharu Narodów, musimy wygrać dwa ostatnie mecze, z Dżibuti i na początku września u siebie z Liberią. Musimy wygrywać, bo w przypadku równej liczby punktów o wszystkim decydują bezpośrednie spotkania. W rywalizacji z Togo zdobyliśmy cztery punkty, z Liberią przegraliśmy jednak pierwszy mecz - wyjaśniał Interii przed meczem z Dżibuti trener Kasperczak. 

Michał Zichlarz  

Eliminacje Pucharu Narodów Afryki 2017:

Grupa A 

3 czerwca: Dżibuti - Tunezja 0-3  

5 czerwca: Liberia - Togo

2 września: Tunezja - Liberia

Togo - Dżibuti

1. Tunezja 5 10 12-2

2. Liberia 4 9 8-2

3. Togo 4 7 4-1

4. Dżibuti 5 0 1-19

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje