Reklama

Reklama

Pele przeciwko prywatyzacji Maracany

Król futbolu Pele jest przeciwko prywatyzacji słynnej Maracany w Rio de Janeiro, głównego stadionu przyszłorocznych piłkarskich mistrzostw świata, a w 2016 - areny m.in. ceremonii otwarcia i zamknięcia igrzysk olimpijskich.

"Nie zgadzam się. Ta świątynia piłki nożnej powinna należeć i służyć narodowi brazylijskiemu" - oświadczył 72-letni Pele w Cannes, gdzie został zaproszony jako gość specjalny festiwalu filmowego.

Reklama

W sierpniu rozpoczną się zdjęcia do filmu o jego wyjątkowej karierze, uwieńczonej trzema tytułami mistrza świata (1958, 1962, 1970). Obraz wyreżyserują amerykańscy bracia Michael i Jeff Zimbalist.

Maracanę zbudowano na mundial w 1950 roku. Nie przyniosła jednak gospodarzom szczęścia - w dramatycznym pojedynku o złoty medal przegrali z Urugwajem 1-2, co uznano za tragedię narodową. Mecz obejrzała rekordowa w historii piłki nożnej liczba widzów - blisko 200 tys. (oficjalnie 173 tys.).

Modernizacja Maracany trwała dłużej i kosztowała więcej niż planowano - aż 454 mln euro. Stadion nie został oddany w terminie, jaki przewidywała umowa. Oficjalne otwarcie ma się odbyć 2 czerwca meczem towarzyskim Brazylii z Anglią.

Proces prywatyzacji Maracany został na razie wstrzymany przez sąd z powodu skarg dotyczących nieuczciwej konkurencji wśród oferentów.

Dowiedz się więcej na temat: Pele | maracana | Mundial 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje