Pajor otrzymała niespodziewaną pomoc. Polka była przyparta do muru, ratunek przyszedł znienacka
Ewa Pajor to bez wątpienia ikona kobiecego futbolu w kraju nad Wisłą. Wiele osób przyrównuje ją do żeńskiego odpowiednika Roberta Lewandowskiego, co tylko podkreśla niebagatelny umiejętności 28-latki. Okazuje się jednak, że początki jej międzynarodowej kariery wcale nie były tak łatwe. Tuż po wyjeździe do Niemiec zmagała się ona z dużym problemem, który mógł w pewnym stopniu pokrzyżować jej piłkarską przygodę. Na szczęście napastniczka otrzymała pomoc z kompletnie niespodziewanej strony.

Ewa Pajor już od najmłodszych lat przejawiała ogromny talent piłkarski, który w latach 2012-2015 szlifowała w barwach pierwszej drużyny Medyka Konin. Po pewnym czasie umiejętnościami piłkarki pochodzącej z Uniejowa (woj. łódzkie) zaczęły się interesować europejskie potęgi.
Ostatecznie walkę o podpis Pajor wygrał niemiecki VfL Wolfsburg, a więc jeden z niekwestionowanych gigantów w świecie kobiecego futbolu. To właśnie w barwach tego zespołu kariera polskiej napastniczki weszła na zupełnie inny poziom. W barwach "Wilków" zdobyła ona aż 5 mistrzostw Niemiec, 9 pucharów Niemiec, a także aż czterokrotnie meldowała się w finale Ligi Mistrzyń. Początki jej piłkarskiej kariery poza granicami rodzimego kraju nie były jednak łatwe, o czym zawodniczka zdecydowała się opowiedzieć w wywiadzie dla "TVP Sport".
Pajor miała spore problemy z komunikacją. Do akcji wkroczyła... polska fizjoterapeutka
Po latach Ewa Pajor przyznała się, że nauka języków obcych w czasach szkolnych zdecydowanie nie była jej "konikiem". Z tego też powodu wyjeżdżała ona na zachód, nie znając zbyt dobrze żadnego języka, innego niż język polski.
W niemieckim zespole, do którego Pajor trafiła w 2015 roku, był to dość spory problem. Kto wie, jak potoczyłyby się dalsze losy snajperki z kraju nad Wisłą, gdyby na jej drodze nie stanęła wówczas... polska fizjoterapeutka.
"W szkole nauka języka obcego szła mi średnio. Gdy wyjechałam za granicę, nie znałam żadnego języka. [...]. To było trudne. I na treningach, i w szatni. Miałam szczęście, że w Wolfsburgu fizjoterapeutką była Polka. Ona przez pierwsze tygodnie była obok mnie zawsze: na treningu, w szatni, na odprawach. Bardzo mi pomagała. W pierwszych tygodniach, gdy nie znałam żadnego języka, komunikacja ze mną była bardzo trudna" - wyznała Ewa Pajor. W późniejszych latach dużo bardziej przyłożyła się ona do nauki języków obcych, dzięki czemu dziś może się pochwalić znajomością niemieckiego oraz angielskiego.
Obecnie kapitan reprezentacji Polski kontynuuje swoją karierę w barwach hiszpańskiej FC Barcelony. Wejście do tej drużyny było dla niej dużo łatwiejsze, ponieważ, jak zostało wcześniej wspomniane, Pajor zdążyła się już oswoić z językiem angielskim. Na tym jednak ambicje 28-latki zdecydowanie się nie kończą. Przy okazji wspomnianej rozmowy wyznała ona, że jest obecnie na etapie nauki języka hiszpańskiego.
"Bardzo naciskam na to, żeby wszyscy mówili do mnie tylko po hiszpańsku. Żeby jak najszybciej zacząć komunikować się w tym języku" - podsumowała Pajor.














