Ogromny pech Jakuba Modera, kolejna długa przerwa. Nowe wieści ws. reprezentanta
Kariera 35-krotnego reprezentanta Polski Jakuba Modera naznaczona jest niestety licznymi zakrętami i walką z poważnymi kontuzjami. Piłkarz kolejnego urazu doznał latem tego roku i choć wydawało się, że leczenie będzie tu oparte na mniej inwazyjnych metodach, to koniec końców musiał on przejść operację. Teraz padła dość ogólna data jego powrotu do gry i nie można powiedzieć, by ta wieść napawała jakimś ogromnym optymizmem...

Trzeba niestety przyznać to wprost - kariera piłkarska Jakuba Modera jest co jakiś czasy wyhamowywana przez kolejne poważne kontuzje. Tak było chociażby za czasów jego obecności w Brighton & Hove Albion, tak jest i tym razem w Feyenoordzie Rotterdam.
Polak miał naprawdę niezłe wejście do ekipy z De Kuip, po czym latem tego roku zaczął mieć kłopoty związane z urazem pleców. Efekt jest taki, że ostatni raz na murawę w oficjalnym meczu wybiegł w końcu lipca.
Jakub Moder już po operacji. W tym roku na boisku już go nie zobaczymy
U Modera zdiagnozowano ostatecznie przepuklinę kręgosłupa i pierwotnie starano się rozwiązać ten problem poprzez podanie mu specjalnego zastrzyku, ale ta opcja zawiodła - trzeba było więc zdecydować się na bardziej inwazyjną metodę, czyli operację.
Tomasz Włodarczyk, dziennikarz portalu "Meczyki", poinformował, że zabieg przeprowadzono w Polsce i - co najważniejsze - wskazał też przybliżoną datę powrotu gracza na boisko.
Ma się to stać nie wcześniej jak w pierwszym kwartale 2026 roku, a więc w rundzie jesiennej 26-latka w akcji w Eredivisie już nie zobaczymy - nie mówiąc już o spotkaniach reprezentacji Polski w el. MŚ.
Reprezentacja Polski osłabiona. Jan Urban nie będzie mógł powołać Jakuba Modera
"Biało-Czerwoni" zagrają dwa ostatnie mecze kwalifikacyjne dokładnie 14 i 17 listopada, mierząc się odpowiednio z Holandią i Maltą. Jakub Moder wcześniej, w meczach eliminacyjnych rozgrywanych jeszcze za kadencji Michała Probierza, każdorazowo otrzymywał szansę na rozegranie 90 lub prawie 90 minut w kolejnych starciach. Teraz Jan Urban nie będzie mógł nawet rozważać wysłania mu powołania...












