Ogromne zamieszanie w Rosji, nagła rezygnacja trenera. To nie były tylko plotki
Od początku zbrojnej inwazji na Ukrainę reprezentacja Rosji może rozgrywać tylko mecze towarzyskie, nierzadko z bardzo egzotycznymi przeciwnikami. To pozwoliło im zbudować imponującą serię wygranych meczów z rzędu. Listopadowe mecze przyniosły tego kres. Selekcjoner tej kadry Walerij Karpin niedługo po zakończeniu zgrupowania podjął kluczową decyzję. W poniedziałek cały kraj huczał o jego nagłej rezygnacji. Dla kibiców rosyjskiej kadry mogą to być jednak dobre wieści.

Od początku zbrojnej inwazji na terytorium Ukrainy reprezentacja Rosji została wykluczona z wszelkich rozgrywek organizowanych przez FIFA oraz UEFA. "Sbornej" pozostało rozgrywanie spotkań towarzyskich z krajami, które względnie wyrozumiałym wzrokiem spoglądają na polityczne działania tego kraju.
W ostatnich latach Rosjanie byli zmuszeni grać mecze towarzyskie z egzotycznymi rywalami. Efektem tego były takie wyniki jak m.in. wygrana 11:0 z Brunei, 5:0 z Grenadą, czy 8:0 z Kubą. Faktem jest jednak to, że rosyjska kadra przez ostatnie cztery lata nie zaznała goryczy porażki. Passa ta była przedłużana nawet w obliczu sparingów z takimi kadrami jak Nigeria, Serbia, Iran czy Boliwia. Rywale wciąż wrażenia nie robią, lecz Rosjanie z ochotą chełpili się nader korzystnym bilansem.
Ważne zmiany w Rosji. Szkoleniowiec nagle zrezygnował. Mówi, na czym chce się skupić
Listopadowe zgrupowanie sprawiło jednak, że nastroje w Rosji znacząco się pogorszyły. "Sborna" tym razem zmierzyła się dwukrotnie z zespołami z Ameryki Południowej, które jednak w niedawno zakończonych eliminacjach były najsłabsze w całej stawce. Na pierwszy ogień poszła reprezentacja Peru. W Sankt Petersburgu spotkanie to zakończyło się remisem 1:1.
Trzy dni później passa, która była wielką dumą Rosjan, ostatecznie się zakończyła. Reprezentacji Chile eliminacje do przyszłorocznego mundialu kompletnie nie wyszły, lecz w Soczi okazali się zdecydowanie lepsi od gospodarzy. Po golach Tapii oraz Bena Breretona Diaza Rosja przegrała 0:2 i zakończyła tym samym passę 23 spotkań z rzędu bez porażki.
Dla selekcjonera reprezentacji Rosji Walerija Karpina nie są to najlepsze tygodnie. Pracujący z tamtejszą kadrą od lipca 2021 roku szkoleniowiec nie jest co prawda zagrożony zwolnieniem przez rosyjską federację, lecz ten zdecydował się na radykalny ruch.
Prowadzenie rosyjskiej kadry nie było jedynym zajęciem Karpina. 56-latek prócz tego trenował występujące w tamtejszej ekstraklasie Dynamo Moskwa. W poniedziałek cały kraj obiegła jednak zaskakująca informacja - Karpin zrezygnował z prowadzenia utytułowanego rosyjskiego giganta. Swoją decyzję argumentował przede wszystkim chęcią skoncentrowania się na pracy z kadrą.
Karpin w Dynamie pracował od początku lipca. Kibice tego klubu z pewnością nie będą wspominać jego kadencji z rozrzewnieniem. Selekcjoner reprezentacji Rosji zostawia Dynamo dopiero na dziesiątej pozycji w tabeli rosyjskiej ekstraklasy.
Rosyjskie media bardzo szybko rozpoczęły poszukiwania następcy. Część mediów informowała o kandydaturze byłego trenera Legii Warszawa Stanisława Czerczesowa, który aktualnie prowadzi Achmata Grozny. Zdaniem niektórych w stolicy Rosji mocno rozpatrują kandydaturę byłego trenera Borussii Dortmund Nuriego Sahina, w sztabie szkoleniowym którego pracował m.in. Łukasz Piszczek.
Zobacz również:













