Odnaleziono 14-latka, który pogrążył Włochy w żałobie. Wideo robi w sieci furorę
Nie milkną echa barażowej batalii o awans na tegoroczny mundial. Największa trauma stała się udziałem reprezentacji Włoch, która w globalnym czempionacie nie weźmie udziału po raz trzeci z rzędu. Tym razem Italia przepadła w Bośni i Hercegowinie, ulegając gospodarzom po serii rzutów karnych. Tuż przed rozpoczęciem konkursu "jedenastek" doszło jednak do sensacyjnego incydentu. A finał sprawy okazuje się zdumiewający - zaproszenie na finały MŚ otrzymał 14-latek, który... ograbił Gianluigiego Donnarummę.

W Italii nie brak głosów, że warto byłoby oddać tytuł mistrza Europy z 2021 roku za choćby jeden awans na mundial w ostatnich 12 latach. To najlepiej obrazuje zgliszcza, jakie pozostawiły po sobie eliminacje do tegorocznych MŚ. W turnieju finałowym "Squadra Azzurra" nie zagra po raz trzeci z rzędu.
Czy klęska po raz kolejny była nieuchronna? Okazuje się, że niekoniecznie. W decydującym momencie finałowego barażu doszło do incydentu, jakiego futbolowy świat jeszcze nie widział.
Donnarumma ograbiony przez chłopca do podawania piłek. Italia nie zagra na mundialu
W fazie barażowej Włosi w roli gospodarza pokonali 2:0 Irlandię Północną. Mecz o wszystko rozgrywali z Bośnią i Hercegowiną na jej terenie. W zgodnej opinii ekspertów byli faworytem.
Objęli prowadzenie już po kwadransie po golu Moise Keana. Jeszcze przed przerwą stracili jednak Alessandro Bastoniego, który otrzymał czerwoną kartkę. W 79. minucie wyrównał Haris Tabaković.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. Do wyłonienia finalisty MŚ potrzebna była seria rzutów karnych. W niej lepiej spisali się piłkarze z Bałkanów, wygrywając 4:1.
Dopiero po jakimś czasie dowiedzieliśmy się o incydencie, który mógł mieć newralgiczne znaczenie dla losów spotkania. Jeden z chłopców do podawania piłek skorzystał z chwili nieuwagi Gianluigiego Donnarummy i zabrał mu kartkę, na której zapisano prognozowane zachowania wykonawców rzutów karnych. Była schowana pod ręcznikiem kilka metrów od bramki.
Rabusiem okazał się 14-letni Afan Cizmić. Z miejsca został okrzyknięty bohaterem narodowym. Telewizja Face TV przeprowadziła z nim wywiad, a następnie zdobyła się na wspaniałomyślny gest, zapraszając go na tegoroczny mundial.
Wcześniej chłopiec, przy aprobacie ojca, zdecydował się wystawić ściągawkę włoskiego bramkarza na licytację, a dochód w całości przeznaczyć na cele charytatywne.
- Było tam napisane, którą nogą zawodnicy wykonują rzuty karne i jak to robią. Czy uderzają w lewo, w prawo, czy czekają na bramkarza. Widziałem, że Donnarumma rozglądał się wszędzie, nawet obwiniał ochronę. Kiedy się zorientował, że nie ma kartki, był bardzo zły - opowiadał Afan we wspomnianym wywiadzie.
Reprezentacja Bośni i Hercegowiny trafiła do mundialowej grupy B. O awans do fazy pucharowej zagra z Kanadą, Szwajcarią i Katarem. Turniej finałowy odbędzie w dniach 11 czerwca - 19 lipca.












