Reklama

Reklama

Od Escobara do Rasiaka, czyli trudna miłość kibica

Piłkarski kibic lubi popadać w skrajne emocje. Fani potrafią równie szybko pokochać, co znienawidzić. Po zwycięstwach zawodnicy bywają dosłownie noszeni na rękach. Gorzej, jeśli drużynie nie idzie, wtedy zamiast poklepać po plecach, chętnie wbiją w nie nóż. O tym, że „łaska kibica na pstrym koniu jeździ" przekonali się ci piłkarze.

Andres Escobar - reprezentant Kolumbii długo był bohaterem w swojej ojczyźnie. Do czasu meczu z USA na mundialu 1994, kiedy strzelił gola samobójczego. Ostatecznie zminimalizowało to szanse "Los Cafeteros" na awans do fazy pucharowej. Escobara spotkała za to okrutna zemsta. Po powrocie z mistrzostw został zastrzelony przez fanatycznego kibica.
Fred - miał być jedną z największych gwiazd mundialu w Brazylii, jednak okazał się wielkim rozczarowaniem. Gospodarze zajęli czwarte miejsce i winą za to obarczyli głównie piłkarza Fluminense. Fred, który dotkliwie odczuł krytykę fanów, ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery.
Ashley Cole - lewy obrońca angielskiej kadry długo uchodził za postać pozytywną. W roku 2004 został nawet wybrany do drużyny gwiazd mistrzostw Europy. Jednak na turnieju w Polsce i na Ukrainie Cole był już na przeciwnym biegunie. Piłkarz nie strzelił karnego w meczu z Włochami, a do tego doszły też problemy z jego lubianą na Wyspach żoną, Cherryl. Dla kibiców były to wystarczające powody, aby zmienić swoje uczucia względem zawodnika.
David Beckham - dziś "Becks" to ikona nie tylko sportu, ale i popkultury. Jednak nie zawsze tak było. Na mundialu 1998 Beckham stał się wrogiem publicznym numer 1 w Anglii. W 1/8 finału z Argentyną dostał czerwoną kartkę, a jego drużyna odpadła po konkursie rzutów karnych. Choć były znakomity pomocnik zawiesił buty na kołku, niektórym kibicom do tej pory ciężko jest wybaczyć mu tamto zdarzenie.
Grzegorz Rasiak - ten piłkarz nigdy nie miał łatwego życia z fanami. Nawet kiedy prezentował dobrą formę, kibice nie potrafili się do niego przekonać. Napastnik stał się obiektem drwin, a setki jego przerobionych zdjęć wciąż krążą po sieci. Mimo to, Rasiak nie zrezygnował z występów w kadrze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje