O Polakach znów będzie głośno. Jest protest, tak odpowiedzieli Portugalczykom
Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior z przytupem zameldowali się w Portugalii. Póki co przygoda tego duetu w FC Porto jest niemal idealna, bo ekipa z Półwyspu Iberyjskiego wygrywa spotkanie za spotkaniem. Nasi rodacy stali się bohaterami mediów oraz kibiców, a pochwał w kierunku obrońców nie ma końca. Zawodnicy z kraju nad Wisłą doskonale wiedzą, co się o nich pisze oraz mówi. Podczas rozmowy z oficjalnym kanałem klubu zdecydowali się jednak na protest. W nagraniu padły bardzo ważne słowa.

FC Porto po jedenastu kolejkach ligi portugalskiej jest głównym faworytem do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Popularne "Smoki" nie przegrały choćby jednego pojedynku, punkty stracili tylko w spotkaniu na szczycie z Benficą. Dobre wyniki to zasługa między innymi Jakuba Kiwiora oraz Jana Bednarka. Duet środowych defensorów imponuje stabilną formą, dzięki czemu praktycznie po każdym spotkaniu nie mogą się ich nachwalić dziennikarze oraz kibice. Obaj już zyskali przydomek. Mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego określają obrońców "polską ścianą".
To dla naszych rodaków wielka duma, aczkolwiek nie zamierzają osiąść na laurach. Najlepszy na to dowód otrzymaliśmy we wtorkowe popołudnie, kiedy to na oficjalnym kanale FC Porto opublikowano kilkudziesięciominutowy wywiad z Polakami. Stanowczej odpowiedzi udzielił zwłaszcza Jan Bednarek.
Wydaje mi się, że żaden z nas nie myśli w kategoriach 'o, teraz jesteśmy polską ścianą', tylko skupiamy się na następnym meczu, tak by zachować czyste konto. Jest naprawdę ok, wygraliśmy sześć spotkań, ale to nic nie znaczy z perspektywy całego sezonu. Zostało jeszcze mnóstwo meczów i musimy budować wszystko co jest pozytywne wokół naszych występów
Starszy z defensorów na tym nie poprzestał. "Wydaje mi się, że taka pokora musi pozostać, żebyśmy nie byli zbyt bardzo usatysfakcjonowani tym, co mamy. Są jeszcze poszczególne spotkania, które w perspektywie całego sezonu będą bardzo ważne. (…) Małymi krokami idziemy do przodu. Ja patrzę przez pryzmat drużyny, by każdy z nas pomagał jak najwięcej, dawał jakość, którą ma. I jeżeli tak będziemy wszyscy myśleć, to każdemu na boisku to pomoże" - uzupełnił swoją wypowiedź.
Portugalczycy nie mogą się nachwalić Polaków. A oni swoje, zdecydowany sprzeciw
Następnie prowadząca rozmowę zapytała Jakuba Kiwiora czy ten ma coś do dodania. "Całkowicie się z tym zgodzę. We dwójkę meczu sami nie wygramy. Potrzebujemy resztę drużyny do tego. My robimy swoje zadanie, a inni zawodnicy wykonują swoje. Ja akurat zagrałem trochę mniej meczów niż Janek. Na szczęście od samego początku super dogaduję się na boisku z chłopakami. Ta współpraca przyszła mi dużo łatwiej, ponieważ chłopaki też są otwarci do rozmów. Jest fajna energia oraz atmosfera. To pomaga na boisku, żebyśmy byli lepiej zgrani" - podsumował.
Młodszy z obrońców niebawem zagra w jednym z najważniejszych spotkań reprezentacji Polski w tym roku. W piątek o godzinie 20:45 "Biało-Czerwoni" skonfrontują się z Holendrami. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.









![O której godzinie mecz Legia - Piast? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000M2781QG2WFERN-C401.webp)


