Nowe fakty ws. ekspresowego odejścia Feio. Na jaw wychodzą szokujące kulisy
Już jakiś czas temu Goncalo Feio niespodziewanie pożegnał się z francuską USL Dunkerque, nie wytrwawszy tam nawet miesiąca. Sam trener mówił wówczas, że zastane warunki nie zgadzały się z tymi, które ustalone zostały podczas negocjacji kontraktowych. Francuzi nie zgadzają się jednak do końca z jego wersją. Tygodnie po rozstaniu wciąż na światło dzienne wychodzą kolejne szokujące kulisy rezygnacji byłego trenera Legii Warszawa.

Po rozstaniu z Legią Warszawa Goncalo Feio długo nie pozostawał na "bezrobociu". Jeden z bardziej charakterystycznych trenerów PKO BE Ekstraklasy ostatnich lat znalazł bowiem zatrudnienie we francuskiej USL Dunkerque, która w zeszłym sezonie otarła się o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w kraju.
Portugalczyk miał być tym, który wprowadzi Dunkierkę do Ligue 1, jednak realizacji tego scenariusza nigdy nie będzie nam dane oglądać. Feio po 23 dniach pracy zrezygnował bowiem z funkcji szkoleniowca ekipy z zaplecza francuskiej ekstraklasy. Ta decyzja zszokowała wszystkich, łącznie z tamtejszymi mediami, które zaczęły drążyć w temacie odejścia Portugalczyka. Sam Feio uznał wówczas, że spodziewał się zupełnie innej sytuacji niż ta, którą zastał po dotarciu do Dunkierki. Rzeczywistość może malować się jednak zgoła inaczej, o czym mówi jeden z francuskich ekspertów.
Francuzi nie mieli pojęcia o wybuchowym charakterze Feio. 23 dni rządów terroru Portugalczyka
Dziennikarz portalu "maligue2.fr" Etienne Comte w rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" obnażył szokujące kulisy rezygnacji Feio ze stanowiska szkoleniowca Dunkierki. Słowa eksperta nie stawiają Portugalczyka w korzystnym świetle.
"Goncalo Feio nie był uważany we Francji za kontrowersyjnego, zanim objął stanowisko w Dunkierce, ponieważ po prostu wcześniej o nim nie słyszeliśmy. Wkrótce potem dowiedzieliśmy się o incydencie w Lublinie z prezesem. Nie zwracaliśmy na to większej uwagi, ale kiedy nagle zrezygnował - tuż po ogromnej porażce w meczu towarzyskim - wszystko zaczęło nabierać sensu. [...]. Większość ludzi, w tym my, była zaskoczona, ponieważ dopiero później dowiedzieliśmy się o charakterze Feio i szukaliśmy wyjaśnień. Z tego co przeczytaliśmy w lokalnej prasie, zarząd Dunkerque wiedział, że może być trudny, ale i tak zaryzykował, bo miał już dobre wyniki. [...]. Okazało się, że relacje z zawodnikami nie były najlepsze. Na przykład, obrońca, Opa Sangante, wyjaśnił, że musiał poprosić asystenta trenera Emanuela Ribeiro, aby mniej surowo odnosił się do kolegów z drużyny. Niektóre źródła podają, że zawodnicy byli bardzo zestresowani pod wodzą Feio, który narzekał na wiele rzeczy" - mówił francuski ekspert.
W toku śledztwa przeprowadzonego przez tamtejsze media miało wyjść również na jaw, że Feio nazywał ludzi ze swojego nowego klubu oszustami oraz unosił się pychą, wspominając historyczne zwycięstwo Legii Warszawa w wyjazdowym spotkaniu z Chelsea. Dodatkowo były szkoleniowiec Legii miał narzekać na infrastrukturę klubu, która z racji na długoletnią grę w niższych klasach rozgrywkowych, nie stoi obecnie na najwyższym poziomie. Mieszanka wspomnianych czynników przyczyniła się do ekspresowego rozejścia się dróg portugalskiego szkoleniowca z francuskim klubem. Od tego czasu Feio wciąż pozostaje "bezrobotny".











![Skuteczne zagrywki Polek i USA w Osace. Zobacz najlepsze serwisy meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N12CM4G0KUKC2-C401.webp)
