Reklama

Reklama

Norweski bramkarz wyjaśnia: Poczułem się sprowokowany

Norweski bramkarz Rune Jarstein zachował się agresywnie wobec dziennikarzy po meczu ze Słowenią. W oświadczeniu, które opublikowane zostało na stronie norweskiego związku piłkarskiego, zamieścił przeprosiny. "Poczułem się sprowokowany" - próbował się bronić.

Reporterzy krytycznie ocenili postawę Norwega w pojedynku z reprezentacją Słowenii. Skandynawowie już w 16. minucie musieli gonić swoich rywali, gdy do straty bramki przy rzucie wolnym, odbijając piłkę przed siebie i pozwalając na dobitkę Marko Sulera, dopuścił Jarstein.

Kiedy w pomeczowym wywiadzie telewizyjnym bramkarz zapytany został o to, czy ponosi winę za straconego gola, wyszedł ze studia, ze złością rzucając mikrofonem. Również dzień po spotkaniu wzburzonego sportowca nie opuściły negatywne emocje. Pod hotelem, w którym stacjonowali Norwegowie, groził uderzeniem fotografowi, który chciał zrobić mu zdjęcie.

Reklama

Jarstein w oświadczeniu wyraził żal i przeprosił za oba incydenty.

"Nie chciałem udzielać wywiadu ani zostać sfotografowany, co wyraziłem dość jasno. Kiedy mimo to zrobiono mi zdjęcie, poczułem się silnie sprowokowany. Żałuję, że moje słowa odebrano jako prawdziwą groźbę. Pragnę szczerze przeprosić za swoje zachowanie" - napisał o środowym zajściu.

Norweg wyraził także skruchę za gwałtowne przerwanie pomeczowego wywiadu. Miał jednak na to wytłumaczenie.

"Czułem, że rozmowa zmierzała w nieodpowiednim kierunku" - wyjaśnił.

Rzecznik norweskiego związku Svein Graff przyjął przeprosiny bramkarza. "Wszyscy zgadzamy się co do tego, że zarówno wtorkowe, jak i środowe zachowanie Rune Jarsteina było niewybaczalne. To jednak bardzo ważne, że jest on świadomy tego, jak nieodpowiednie to było" - powiedział.

W meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata w 2014 r. Norwegowie pokonali ostatecznie Słoweńców 2:1. Bramkę wyrównującą strzelił w 26. minucie Markus Henriksen. Zwycięstwo Skandynawom dał John Arne Riise, który w doliczonym czasie gry na gola zamienił rzut karny. W tabeli grupy E po dwóch meczach kadra Egila Olsona znajduje się na czwartym miejscu ex aequo z reprezentacją Cypru.

Reklama

Reklama

Reklama