Reklama

Reklama

Nina Patalon, trenerka polskich piłkarek: Chcemy grać odważnie

​Wtorkowym towarzyskim meczem ze Szwecją w Łodzi w roli trenerki polskich piłkarek nożnych zadebiutuje Nina Patalon. - Chcemy grać odważnie, stwarzać jak najwięcej sytuacji bramkowych i na tle mocnego przeciwnika ocenić naszą pozycję wyjściową - powiedziała.

Reklama

Patalon prowadziła dotąd kadrę U-19. Zastąpiła Miłosza Stępińskiego, który oddał się do dyspozycji zarządu PZPN-u po zakończeniu bez awansu eliminacji do mistrzostw Europy.

Reklama

- Szwecja to rywal topowy, trzecia drużyna mistrzostw świata 2019 - podkreśliła.

Zaznaczyła, że dla niej najważniejszy jest zespół.

- To klucz, gwiazda, dla której wszyscy chcą pracować. Sześć dni zgrupowania to dużo czasu na zbudowanie pierwszych relacji, wzajemne poznanie się. Jednak proces szkoleniowy wymaga licznych zgrupowań, treningów, meczów, aby pojawiły się automatyzmy i realizacja koncepcji. Mimo wszystko jest to praca w deficycie czasowym - stwierdziła Patalon podczas niedzielnej konferencji w Uniejowie, który był bazą zgrupowania.

Jesienią z kadry wypadła na kilka miesięcy z powodu kontuzji jej liderka, napastniczka VfL Wolfsburg Ewa Pajor. Ze Szwecją już będzie mogła zagrać.

- Czuję się bardzo dobrze, choć meczów po kontuzji mam jeszcze mało. Do stuprocentowej formy jeszcze trochę brakuje, ale ona będzie rosła cały czas - stwierdziła zawodniczka.

Podkreśliła, że mecz ze Szwedkami będzie dla "Biało-Czerwonych" trudny.

- To zespół światowej czołówki, mający w składzie doświadczone zawodniczki. My chcemy grać odważnie, do przodu. To pierwszy mecz z nowym sztabem i fajnym, wymagającym przeciwnikiem. Postaramy się pokazać na boisku to, co przez kilka dni ćwiczyłyśmy. Chcemy się cieszyć grą w piłkę, to jest najważniejsze - zadeklarowała.

Przyznała, że bardzo przeżywała mecze kadry, w których nie mogła wystąpić z powodu kontuzji.

- Trzymałam kciuki i bardzo się denerwowałam, bo nie mogłam pomóc drużynie - powiedziała.

"Biało-Czerwone" rozegrają w kwietniu tylko jedno spotkanie, a nie dwa. Do skutku nie doszło wyjazdowe starcie z Węgrami, planowane wcześniej na 9 kwietnia.

Stępiński pracował z reprezentacją 4,5 roku.

Polki 23 lutego przegrały na wyjeździe z Hiszpanią 0:3 w swoim ostatnim meczu grupowym eliminacji. Tylko zwycięstwo dawało im możliwość gry w barażach o finały. Ostatecznie zajęły trzecie miejsce w grupie, za Hiszpankami i Czeszkami, wyprzedzając Mołdawię i Azerbejdżan.

Początek wtorkowego meczu w Łodzi o godz. 18.30.

Autor: Piotr Girczys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje