Reklama

Reklama

Niezwykły gest Polonii Bytom. Uhonorowali Antoniego Nierobę

Przed takim działaniem czapki z głów! Obchodząca w tym roku swoje stulecie Polonia Bytom w niezwykły sposób postanowiła uczcić legendę innego górnośląskiego klubu. Chodzi o rekordzistę Ruchu Chorzów Antoniego Nierobę.

Jest lato 1965 roku. To świetny okres dla Polonii. Bytomianie, z takimi piłkarzami jak Edward Szymkowiak, Zygmunt Anczok, Walter Winkler, Ryszard Grzegorczyk, Jan Banaś czy Jan Liberda triumfują w Pucharze Rappana (poprzednik Pucharu Intertoto). W finałowym dwumeczu rozegranym w czerwcu tamtego roku pokonują SC Lipsk.

Reklama

Miesiąc później, drużyna prowadzona przez lwowiaka Michała Matyasa wyrusza za ocean na podbój Ameryki. Dosłownie i w przenośni. W rozgrywkach o Puchar Ameryki "Poloniści" mierzą się w grupie z angielskim West Bromwich Albion, szkockim Kilmarnock i zdobywcą Pucharu Miast Targowych (poprzednik Pucharu UEFA) z sezonu 1964/65 budapesztański Ferencvarosem, z gwiazdą światowych boisk tamtego czasu Florianem Albertem.

Jedenastka z Bytomia gra w Stanach Zjednoczonych wzmocniona dwójką zawodników Ruchu: Antonim Nierobą i Eugeniuszem Faberem, a także Zygmuntem Szmidtem z GKS Katowice. - To już mniej znana historia dla młodszych kibiców. W roku stulecia Polonii chcieliśmy uhonorować wszystkich zasłużonych piłkarzy dla naszego klubu. W tej grupie jest też Antoni Nieroba - mówi Tomasz Stefankiewicz, dyrektor Polonii.

Bytomianie wygrali wtedy silną grupę, pokonali kolejnego rywala, jakim była ekipa New Yorkers, a w finale okazali się lepsi od Dukli Praga, w składzie której prym wiedli wicemistrzowie świata z 1962 roku, słynny Josef Masopust, Ladislav Novak czy Svatopulk Pluskal. Nieroba był mocnym punktem zespołu, który zdobył prestiżowe trofeum, a w kraju fetowany był przez tysiące kibiców, najpierw w Warszawie, a potem w Bytomiu.

Na to, żeby w roku wielkiego jubileuszu uhonorować Nierobę, wpadli kibice ze Stowarzyszenia Kibiców Klubu Polonia Bytom. Pod koniec marca silna delegacja bytomian odwiedziła pana Antoniego w jego mieszkaniu w Chorzowie.

- Klubowa delegacja Polonii wręczyła mężowi pamiątkowy zegarek, medal, krawat. To wszystko z tego powodu, że razem z Faberem grał u nich przez miesiąc czy przez 1,5 miesiąca w Ameryce, kiedy zdobyli tam puchar. Widać w Bytomiu dobrze to do dzisiaj pamiętają - mówi pani Małgorzata Nieroba.

Dowiedz się więcej na temat: Polonia Bytom | Ruch Chorzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje