Reklama

Reklama

Niepewna przyszłość Radolsky'ego w Polonii

Stanowisko trenera piłkarzy Polonii Warszawa Duszana Radolsky'ego jest coraz bardziej zagrożone. Władze klubu nie ukrywają, że wiele może zależeć od wyniku sobotniego meczu w Białymstoku z Jagiellonią.

Stanowisko trenera piłkarzy Polonii Warszawa Duszana Radolsky'ego jest coraz bardziej zagrożone. Władze klubu nie ukrywają, że wiele może zależeć od wyniku sobotniego meczu w Białymstoku z Jagiellonią.

W poprzedniej kolejce poloniści przegrali w Bełchatowie z PGE GKS 0:3. To siódma porażka "Czarnych Koszul" w ostatnich dziewięciu spotkaniach (licząc 0:2 w Pucharze Polski z Pogonią Szczecin). Drużyna, która miała walczyć o mistrzostwo kraju, może mieć kłopoty z utrzymaniem w ekstraklasie. Obecnie zajmuje 12. miejsce.

"Czy postawiliśmy trenerowi Radolsky'emu ultimatum? Tak, ale już wcześniej. Warunkiem jest awans w pierwszym roku jego pracy do rozgrywek UEFA. W przeciwnym razie kontrakt ulegnie automatycznie rozwiązaniu" - powiedział wiceprezes Polonii Piotr Ciszewski.

Reklama

"Wiadomo już, że tego celu raczej nie uda się osiągnąć. Mamy jeszcze drugą, tzw. dżentelmeńską umowę ze szkoleniowcem. Jeśli po dwóch kolejnych porażkach drużyna nie wygra następnego meczu, umowa zostanie rozwiązana za porozumieniem stron. Poprzedni trener Jacek Grembocki zastosował się do tego. Myślę, że w przypadku trenera Radolsky'ego będzie podobnie" - dodał.

W okresie pracy Słowaka Radolsky'ego Polonia przegrała trzy mecze z rzędu (licząc porażkę z Pogonią). Ostatnia wpadka w Bełchatowie była z kolei pierwszą po zwycięstwie nad Odrą Wodzisław 2:1.

"To prawda, ale wobec wcześniejszych porażek trudno pocieszać się jednym skromnym sukcesem z Odrą. Mówiąc o dżentelmeńskiej umowie, miałem bardziej na myśli sytuację, w której trener sam zauważy, że kryzys jest bardzo głęboki. Obecnie chyba wszyscy widzimy, jak jest źle. Naszym zdaniem winni są jednakowo zawodnicy i trener. Na pewno w przerwie zimowej odmłodzimy drużynę, natomiast z decyzją w sprawie szkoleniowca jeszcze się wstrzymamy" - wyjaśnił Ciszewski.

Zaznaczył jednak, że rozstrzygnięcia mogą nastąpić po najbliższym meczu z Jagiellonią. "Bez względu na jego wynik chcemy spotkać się z trenerem Radolskym. W przypadku porażki zapadną zapewne jakieś decyzje, ale nie chcę jeszcze mówić o konkretach. Po prostu nie możemy popełnić takiego błędu jak poprzednim razem, gdy zwolniliśmy trenera, nie mając upatrzonego jego następcy. Owszem, w klubie jest również Libor Pala, ale niech na razie osiągnie dobre wyniki w Młodej Ekstraklasie".

Wiceprezes Polonii nie wykluczył, że w przypadku ewentualnego zwolnienia Radolsky'ego nowym szkoleniowcem zostanie obcokrajowiec. "Mamy kontakt z Portugalczykami, którzy mogą nam polecić kogoś ze swoich rodaków. Na razie jednak niczego nie przesądzamy, bo czekamy na mecz z Jagiellonią i rozmowę z trenerem Radolskym. Przecież wcale nie musimy stracić punktów w Białymstoku".

Od początku roku Polonię prowadzili kolejno: Jacek Zieliński, Bogusław Kaczmarek, Jacek Grembocki i od końca sierpnia Duszan Radolsky.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL