Reklama

Reklama

Niemcy już prowokują!

UEFA bierze pod uwagę odebranie Polsce i Ukrainie organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku - dowiedziała się Niemiecka Agencja Prasowa (DPA) od jednego z przedstawicieli UEFA, którego imienia jednak nie ujawnia.

Po zapoznaniu się z tą pogłoską minister sportu Mirosław Drzewiecki powiedział PAP, że "nie chce komentować doniesień DPA. Nikt o czymś takim nas nie zawiadamiał".

Reklama

Na taką informację szybko zareagował również doradca prezydenta UEFA Michela Platiniego, William Gaillard: "Taka wiadomość nie ma żadnych podstaw. W chwili obecnej ta kwestia nie jest w ogóle omawiana, ani dyskutowana. Oba kraje mają jeszcze cztery lata, a to sporo czasu".

DPA z kolei twierdzi, że powodem przeniesienia mistrzostw do innego kraju będą prawdopodobnie braki w infrastrukturze hotelowej i transportowej oraz brak szans na szybką poprawę sytuacji. Ostateczne decyzje, gdzie miałby się odbyć kolejny turniej, mają być podjęte po Euro w Austrii i Szwajcarii, które rozpoczynają się 7 czerwca.

"To będzie jedno z najtrudniejszych rozstrzygnięć Platiniego w czasie jego prezydentury w UEFA, chodzi tu bowiem również o polityczną sytuację" - cytuje DPA chcącego zachować anonimowość, jednego z przedstawicieli UEFA.

Niemiecka Agencja Prasowa przypomina, że Platini został wybrany na szefa Europejskiej Unii Piłkarskiej dzięki głosom wschodnich państw, a trzy miesiące później "podjął zaskakującą decyzję" o przyznaniu organizacji Euro 2012 Polsce i Ukrainie.

DPA szuka również potencjalnego kandydata do "zastępstwa" i znajduje go w Niemczech. Bierze pod uwagę także Anglię, którą odrzuca jednak ze względu na ich ubieganie się o mistrzostwa świata w 2018 roku i organizację igrzysk olimpijskich w 2012 roku. Francja, która byłaby na to gotowa, jest niewygodnym rozstrzygnięciem, bowiem Platini pochodzi właśnie z tego kraju.

Włosi nie chcą się tego podejmować, bo wcześniej przegrali rywalizację z Polską i Ukrainą, a nie chcą być kandydatem zastępczym. Zostają Niemcy, którzy według DPA, są w stu procentach przygotowani i gotowi na takie wyzwanie.

Takiego rozwiązania nie bierze pod uwagę legendarny kapitan niemieckiej reprezentacji, a obecnie działacz Franz Beckenbauer. "Przecież coś musi się w końcu w Polsce i na Ukrainie ruszyć i jestem przekonany o tym, że oba kraje świetnie sobie poradzą i ze wszystkim zdążą. Nie biorę w ogóle pod uwagę tego, byśmy to my organizowali Euro 2012".

"Jeśli mistrzostwa odbędą się w Polsce i na Ukrainie to na pewno będą całkiem innym turniejem niż dotychczasowe" - cytuje DPA słowa jednego z przedstawicieli UEFA, którego imienia jednak nie podaje.

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | agencja | DPA | UEFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje