Erling Braut Haaland kilka tygodni temu po raz pierwszy w karierze miał okazję zaprezentować się na piłkarskich mistrzostwach świata - Norwegia bowiem powróciła na czempionat po 28 latach przerwy i już od pierwszego meczu pokazała, że nie zamierza odgrywać drugoplanowych ról na tej imprezie. Ostatecznie "Wikingowie" dotarli aż do ćwierćfinału, w którym musieli uznać wyższość Anglików 1:2.
Po powrocie z mundialu piłkarze powoli wracają do klubowych rozgrywek. Już w niedzielę Erling Haaland rozegra pierwszy mecz Premier League z Arsenalem, jednak jeszcze przed wejściem na murawę o Norwegu zrobiło się głośno. Wszystko ze względu na jego niebywałe osiągnięcie.
Erling Haaland przed powrotem na boisko w barwach Manchesteru City odebrał cztery certyfikaty ustanowionych przez siebie rekordów Guinnessa, o czym w oficjalnym komunikacie poinformowała sama organizacja.
Norweg, który pojawi się na okładce Guinness World Records Football Edition 2027, pobił rekord pod względem najszybszego czasu na zdobycie 100 goli w angielskiej Premier League - zajęło mu to zaledwie 111 meczów (100. bramkę zdobył w grudniu 2025 roku podczas meczu z Fulhamem). Został on także rekordzistą angielskiej ligi jeśli chodzi o liczbę strzelonych goli w jednym sezonie (36 bramek w sezonie 2022/2023).
To jeszcze nie koniec. Haaland jest także rekordzistą Guinnessa jeśli chodzi o ilość bramek w Lidze Narodów - dla Norwegii strzelił bowiem 19 goli w okresie od 4 września 2020 roku do 17 listopada 2024 roku. 26-latek odebrał także certyfikat za największą liczbę goli w jednym meczu Ligi Mistrzów - jeszcze jako zawodnik RB Lipsk w 2023 roku wpisał się na listę strzelców aż pięciokrotnie, powtarzającym tym samym wynik Lionela Messiego i Luiza Adriano.
Szkoci nie wytrzymywali po sukcesie Jagiellonii. Nie hamowali się, "najgorszy"
Problemy Manchesteru City. Stracą dwie wielkie gwiazdy?
Sukcesy Erlinga Haalanda sprawiają, że jego osobą zaczynają być zainteresowane kolejne czołowe kluby. Jak donosi hiszpański portal El Nacional, współpracą z 26-latkiem zainteresowany ma być Real Madryt. Na ten moment Manchester City skupiony jest jednak na Rodrim, który głośno mówi o tym, że chciałby opuścić szeregi angielskiego zespołu.
"Chciałbym odejść, ale zgodzę się na transfer tylko wtedy, gdy na stole będzie odpowiednia cena. Jeśli tak nie będzie, zostanę i oddam wszystko, co mam, dla Manchesteru City przez najbliższe 12 miesięcy" - zdaniem Sky Sports wiadomość o takiej treści Rodri miał wysłać do władz Manchesteru City.













