Nie żyje trener klubu z Ekstraklasy. Jeszcze w ten weekend prowadził swój zespół
Tragiczne wieści przekazał w poniedziałkowe przedpołudnie portal Bochnianin.pl. W niedzielę 9 lutego dość niespodziewanie zmarł Antun Bacić, chorwacki trener BSK ABJ Powiat Bochnia, występującego w Fogo Futsal Ekstraklasie. Jeszcze dzień wcześniej 34-latek pojawił się na meczu swoich podopiecznych i wraz z drużyną odniósł zwycięstwo w Pniewach. Kilkanaście godzin później został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu. Sprawą zajęły się policja i prokuratura.

Wiadomość o nagłej i niespodziewanej śmierci Antuna Bacicia przekazał jako pierwszy portal Bochnianin.pl, który otrzymał potwierdzenie od klubu. Trener BSF ABJ Powiat Bochnia jeszcze w sobotę cieszył się z triumfu swoich podopiecznych, którzy pokonali na wyjeździe Red Dragons Pniewy. Kilkanaście godzin później 34-latek został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu.
"Odszedł od nas człowiek niezwykły, ceniony szkoleniowiec, który swoją wiedzą i zaangażowaniem wniósł ogromny wkład w rozwój naszego klubu. Pozostanie w naszej pamięci jako osoba pełna pasji, energii i uśmiechu, który towarzyszył mu na co dzień" - przekazał klub, cytowany przez portal Bochnianin.pl.
Nie żyje Antun Bacić. Sprawą zajęła się prokuratura
Z lokalną policją skontaktowali się dziennikarze WP SportoweFakty, którzy ustalili, że w tym przypadku należy wykluczyć udział osób trzecich. W sprawę zaangażowała się jednak prokuratura. "Zgłoszenie otrzymaliśmy o godz. 18:40. Według naszych wstępnych ustaleń wykluczono, aby do śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Mężczyzna został odnaleziony w swoim mieszkaniu w Bochni. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, aby ustalić przyczynę śmierci mężczyzny" - przekazał w rozmowie z portalem mł. asp. Daniel Bułatowicz, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Bochni.
Jak podaje portal Bochnianin.pl w związku z tragedią odwołany został kolejny mecz z udziałem BSF ABJ Powiat Bochnia. Ten pierwotnie miał odbyć się w środę 12 lutego, a podopieczni zmarłego 34-latka zmierzyć się mieli z Gwiazdą Ruda Śląska w ⅛ finału Pucharu Polski.








