Gdy Marek Papszun dołączył w przerwie zimowej do Legii Warszawa, jedną z jego pierwszych decyzji było odsunięcie od pierwszego składu Kacpra Tobiasza. Młody bramkarz nie odzyskał miejsca w bramce już do końca sezonu.
Co prawda Legia, według medialnych doniesień, zaoferowała Tobiaszowi nowy kontrakt, ale 23 latek nie przyjął zaproponowanych warunków. Zdecydował się swoją karierę kontynuować w innym klubie i rozpoczął poszukiwania.
Co prawda niedawno Tobiasz gościnnie znów trenował z Legią, ale nie była to jednak zapowiedź nagłego zwrotu akcji w jego sytuacji transferowej. Wygląda na to, że młody jeszcze bramkarz znalazł nowego pracodawcę i swoją karierę ma kontynuować w tureckiej ekstraklasie.
Wyścig po Tobiasza. To oni go wygrali
Jak poinformował serwis reformhaber.com, Kacper Tobiasz jest o krok od podpisania umowy z Gaziantep FK, 12 zespołem poprzedniego sezonu tureckiej ligi, którego barwy reprezentuje już inny Polak, Kacper Kozłowski.
"Klub analizował opcje z Chorwacji, ale ostatecznie skupił się na polskim bramkarzu. Wszystkie szczegóły kontraktu zostały ustalone z 23-latkiem" - podkreślili tureccy dziennikarze i dodali, że do podpisania umowy zostały już tylko testy medyczne.
Miejscowi dziennikarze podkreślili też, że działacze Gaziantep FK nie byli jedynymi, którzy byli zainteresowani zakontraktowaniem Tobiasza. Chęć podpisania umowy z Polakiem wyrażali też przedstawiciele takich klubów jak: angielski klub Middlesbrough czy potentat z Bułgarii Ludogorec Razgrad. Wyścig wygrali jednak tureccy działacze.












