Reklama

Reklama

Nie będzie wzmocnień w Śląsku?

- Będziemy chcieli sprowadzić zimą trzech-czterech wartościowych zawodników - mówił nie tak dawno Ryszard Tarasiewicz, trener Śląska Wrocław. Tymczasem dziś okazuje się, że z planów szkoleniowca beniaminka Ekstraklasy może nic nie wyjść.

Rada Nadzorcza wrocławskiego klubu ustaliła budżet na rok 2009, który wynosić będzie 20 milionów złotych. Jednak tylko niewielka część tego pieniężnego tortu przeznaczona będzie na zakup nowych piłkarzy. Działacze Śląska będą bowiem mogli wydać zaledwie 1,5 miliona. To aż o dwa miliony mniej niż budżet transferowy WKS-u przed rundą jesienną.

Reklama

Wydaje się zatem, że między bajki można odłożyć pomysł z zatrudnieniem w Śląsku Jacka Krzynówka, Brazylijczyka Rodneia czy nawet Emiliana Dolhy, za którego Dinamo Bukareszt żąda ponoć aż pół miliona euro.

Działacze z Wrocławia będą musieli poszukać innych, przede wszystkim tańszych, piłkarzy. Dlatego też bardziej prawdopodobny wydaje się powrót do Wrocławia Patryka Klofika. Ten niespełna 23-letni piłkarz, grający obecnie w Zagłębiu Lubin, reprezentował barwy Śląska w sezonie 2007/2008 i miał znaczący wkład w powrót WKS-u do Ekstraklasy. Wkrótce na testy do Wrocławia przyjechać ma 19-letni napastnik z Gwinei Lassana Soumah. Jednak w jego przypadku mówienie o wzmocnieniu to melodia przyszłości.

Niewykluczone, że Śląsk będzie szukał dodatkowych pieniędzy na transfery poprzez sprzedaż swoich zawodników, a ci po udanej rundzie jesiennej cieszą się dużym zainteresowaniem. Na dziś najbardziej prawdopodobne wydaje się odejście do Legii Warszawa Krzysztofa Ostrowskiego, któremu w czerwcu kończy się kontrakt.

Dowiedz się więcej na temat: Wrocław | wzmocnienie | budżet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama