Napisał wielką historię na mundialu, teraz nagle zakończył karierę. Legenda ogłasza
W grudniu 2022 roku reprezentacja Maroka dokonała czegoś, co nie udało się wcześniej żadnej afrykańskiej ekipie i dotarła do półfinału mistrzostw świata. Niedawno zaś "Lwy Atlasu" zdołały wywalczyć sobie drugie miejsce w Pucharze Narodów Afryki, ulegając na turnieju jedynie Senegalowi. W obu przypadkach - choć w tym drugim już przeważnie tylko formalnie - kapitanem "Lwów Atlasu" był Romain Saiss, który teraz niespodziewanie... zakończył karierę w kadrze tuż przed kolejnym mundialem.

Reprezentacja Maroka podczas mistrzostw świata 2022 w Katarze dokonała wielkiego przełomu w świecie futbolu i jako pierwsza afrykańska kadra zdołała dotrzeć do mundialowego półfinału. "Lwy Atlasu" ostatecznie zajęły na turnieju czwarte miejsce, pozostawiając po sobie naprawdę dobre wrażenie.
Potem Marokańczycy zaliczyli dwie edycje Pucharu Narodów Afryki, z czego lepsza okazała się w ich wykonaniu ta z 2025 roku, podczas której zostali wicemistrzami kontynentu. To, co nie zmieniało się przez lata, to fakt, że kapitanem drużyny pozostawał Romain Saiss.
35-latek podczas ostatniego PNA co prawda głównie leczył kontuzję i nie mógł przesadnie pomóc swym kolegom na murawie, ale fani oczekiwali, że jeszcze będzie mieć on szansę na to, by zabłysnąć w narodowych barwach - konkretnie w następnej odsłonie MŚ. Tymczasem piłkarz wydał w mediach społecznościowych znaczący komunikat.
Romain Saiss kończy karierę reprezentacyjną. Legenda marokańskiej piłki podjęła decyzję tuż przed mundialem
"Drodzy Kibice Maroka, dziś zamykam najpiękniejszy rozdział mojej kariery piłkarskiej. Po głębokim namyśle, z ogromnym wzruszeniem ogłaszam zakończenie mojej kariery w reprezentacji" - napisał, podkreślając, że przygoda ta była dla niego zaszczytem.
Saiss podziękował również szerokiemu gronu osób - poczynając od swej rodziny, przez kolegów z reprezentacji, sympatyków "Lwów Atlasu", aż po samego króla Maroka, Muhammada VI.
"Przyszłość naszej reprezentacji rysuje się w jasnych barwach. Życzę im wielu trofeów, jeśli Allah pozwoli. Teraz będę Waszym największym kibicem, lojalnym i oddanym, bez względu na wszystko. Opuszczam reprezentację, ale na zawsze pozostanę 'Lwem'" - skwitował.
Saiss będzie dalej kontynuował grę w klubie, czyli katarskim Al Sadd. Podopieczni selekcjonera Walida Regraguiego tymczasem znów spróbują pokazać się od jak najlepszej strony na mistrzostwach świata w Ameryce Północnej. W grupie zagrają z Brazylią, Haiti oraz Szkocją.












