Reklama

Reklama

​Najwięksi wygrani 2021 roku. Co łączy Tuchela z Mancinim?

Odrodzenie dwóch największych wygranych minionego roku: Chelsea (triumfator Ligi Mistrzów) i reprezentacji Włoch (zwycięzca Euro 2020) ma wspólny mianownik, którym jest osoba trenera. Thomas Tuchel i Roberto Mancini podnieśli piłkarzy, z którymi ich poprzednicy nie potrafili wygrywać.

37 meczów bez porażki to nowy rekord w reprezentacyjnej piłce. Mancini ustanowił go z kadrą swojego kraju w czasach ekstremalnie trudnych dla włoskiej piłki. Zaczął pracę z drużyną narodową po traumie, jaką była porażka ze Szwecją w barażach o mundial w Rosji. Pierwszy raz od 60 lat Italia nie pojechała na finały mistrzostw świata. To był upadek na dno.

Piłka nożna. Mancini i jego pomysł na Włochy

Porażka wpisywała się w kryzys klubów Serie A, które w Lidze Mistrzów znaczą coraz mniej. Ostatnim włoskim triumfatorem pozostaje Inter Mediolan w 2010 roku. Potem do finału dwa razy docierał Juventus, ale przegrywał z Barceloną (2015) i Realem Madryt (2017). Wśród najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy świata właściwie nie ma Włochów, wyjmując weteranów Giorgio Chielliniego i Leonardo Bonucciego.

Reklama

Zobacz TOP 5 bramek i interwencji z Ligi Mistrzów - sprawdź teraz!

Ten pierwszy po porażce w eliminacjach MŚ' 2018 postawił dramatyczną tezę, że Italia zagubiła swoje tradycyjne wartości. Zachłyśnięci modą na futbol ofensywny włoscy trenerzy, zaniedbali szkolenie mistrzów catenaccio. Włoska federacja zlekceważyła apel Chielliniego. Oddała kadrę Manciniemu, trenerowi, który jest obieżyświatem. Zdobywał doświadczenie w klubach Włoch, Anglii, Turcji i Rosji. Największy sukces miał odnieść z Italią.

Nowy selekcjoner był odważny - postanowił, że jego zespół będzie grał włoską wersję tiki-taki. W większości spotkań Euro 2020 drużyna z Chiellinim i Bonuccim dominowała swoich rywali.

W meczu otwarcia z Turcją Włosi spędzili przy piłce 61. proc czasu i wygrali 3-0. Ze Szwajcarią 51 proc., ale wynik był taki sam. Z Walią Mancini wystawił wielu rezerwowych, którzy odebrali rywalom piłkę (63 proc. posiadania) i zwyciężyli 1-0. Dopiero w 1/8 finału Austriacy potrafili postawić się Italii (1-2 po dogrywce). W ćwierćfinale Włosi pokonali 2-1 Belgów - lidera rankingu FIFA. I znów zdecydowanie dominowali, ale ich wschodząca gwiazda - lewy obrońca Lorenzo Spinazzola, doznał ciężkiego urazu.

Półfinał z Hiszpanami, w którym pierwszy raz Italia została zepchnięta do defensywny, mówił najwięcej o inteligencji zespołu Manciniego. Odcięci od piłki potrafili kontrolować mecz defensywą. Okazało się, że Włochy mają drużynę dojrzałą, wszechstronną, która doprowadziła do karnych, będąc przy piłce zaledwie przez 35 proc. czasu gry. Tam ujawnił się kolejny wielki atut zespołu - Gianluigi Donnarumma w bramce, który pracował na tytuł MVP mistrzostw.

W finale z Anglią Włosi znów dominowali w posiadaniu piłki (61 proc.) i po raz kolejny Donnarumma pokazał klasę. Drużyna Manciniego zachwyciła na Euro 2020 efektywnością, ale grała ofensywnie i pięknie. Kilka miesięcy później w półfinale Ligi Narodów Hiszpanie przerwali rekordową serię Włochów - 37 meczów bez porażki.

Piłka nożna. Jak Tuchel postawił Chelsea na nogi

Na koniec roku przyszło najgorsze: Italia przeżyła deja vu, znów została skazana na baraże o mundial w Katarze. Zagra o to zapewne z Portugalią w marcu. Mancini obiecał, że zespół wygra, a jesienią pojedzie po tytuł mistrza świata do Kataru. Być może jednak mistrzów Europy nie będzie na dwóch kolejnych mundialach, co nie zdarzyło się dotąd nigdy.

Thomas Tuchel odegrał w Chelsea podobną rolę jak Mancini w reprezentacji Włoch. Kiedy pod koniec stycznia 2021 roku Niemiec zastępował Franka Lamparda, zespół był na 9. pozycji w Premier League. Symbol klubu twierdził, że potrzebuje czasu, by zbudować silny zespół z kupionych latem za 247,5 mln euro piłkarzy. Kai Havertz (80 mln), Timo Werner (53), Ben Chilwell (50,5), Hakim Ziyech (40) i Edouard Mendy (24) - grali poniżej oczekiwań.

Właściciel Chelsea Roman Abramowicz szczerze bolał nad zwolnieniem Lamparda. Jak tysiące fanów, którzy uważali, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. To był przecież piłkarz wszech czasów na Stamford Bridge.

Tuchel odmienił Chelsea jeszcze szybciej niż Mancini Włochy. Zespół zaczął wygrywać w Anglii i Europie. Klucz był odwrotny niż w przypadku Italii. Drużyna Tuchela genialnie broniła. Grała z intensywnością niedostępną dla Atletico, Porto, Realu Madryt, w finale Ligi Mistrzów pokonała najlepszy zespół na Wyspach - Manchester City. Pozwoliła mu oddać jeden celny strzał. Wygrała z nim także w półfinale Pucharu Anglii i w rewanżowej rundzie Premier League - nikt nie miał takiej serii z zespołem Pepa Guardioli.

Piłkarzem łączącym Włochy i Chelsea jest pomocnik Jorginho - trzeci w klasyfikacji Złotej Piłki za Leo Messim i Robertem Lewandowskim. Oni zdobywali bramki w 2021 roku, naturalizowany Brazylijczyk trofea. Stał się też Jorginho uznanym specem od karnych, choć nie wykorzystał go w finale z Anglią na Euro 2020, ale Włosi i tak wygrali. Pudło w meczu ze Szwajcarią w kwalifikacjach MŚ 2022 było bardziej kosztowne - skazało Italię na baraże i niepewność.

Przypadek największych wygranych 2021 roku: Włoch i Chelsea podkreśla rolę trenera. Musi mieć, rzecz jasna, dobrych, lub bardzo dobrych wykonawców, ale też zdolność diagnozowania ich problemów. Tuchel i Mancini okazali się liderami, wręcz wizjonerami. Każdy z nich wymyślił swój zespół na nowo. Ich zwycięstwa nie były przecież oczywiste, biorąc pod uwagę to, od czego zaczynali.

Dariusz Wołowski

ZOBACZ TEŻ:

Chelsea w zaszczytnym gronie. Wygrała Ligę Mistrzów po raz drugi

Włoskie media oszalały po triumfie na Wembley

Italia z rekordem wszech czasów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy