"Na dzień dzisiejszy ma problem". Słowa Urbana o "Lewym" dają do myślenia
Robert Lewandowski zdradził u influencera Łatwoganga, że nie zamierza zrezygnować z gry dla reprezentacji Polski. Czy jednak otrzyma powołanie od Jana Urbana na czerwcowy mecz kadry? Selekcjoner, który także był gościem transmisji internetowej podczas charytatywnej zbiórki, zabrał głos w tej sprawie.

Reprezentacja Polski nie awansowała do MŚ 2026. W finale baraży, w wyjazdowym pojedynku ze Szwecją, Biało-Czerwoni przegrali 2:3. Rozczarowanie wynikiem było tym większe, że Polacy zagrali jeden z najlepszych meczów wyjazdowych w ostatnich latach, a i tak zeszli z boiska jako przegrani.
Po porażce ze Szwecją ruszyła lawina spekulacji, co dalej z karierą reprezentacyjną Roberta Lewandowskiego. Wielu zakładało, że mundial będzie dobrą okazją dla 37-letniego napastnika na pożegnanie się z kadrą. Skoro jednak reprezentacja nie awansowała na MŚ, niektórzy obawiali się, że starcie ze Szwecją było ostatnim meczem o punkty "Lewego" w kadrze.
Kapitan reprezentacji unikał jednoznacznej deklaracji i nie powiedział wprost, czy będzie kontynuował grę z "orzełkiem na piersi". Wydaje się jednak, że sam napastnik dalej chce być w kadrze. Świadczą o tym jego słowa, które dość przypadkowo wypowiedział, gdy był gościem na streamie "Łatwoganga".
Influencer prowadzi w sieci transmisję, podczas której zbierane są pieniądze na rzecz Cancer Fighters. To fundacja pomagająca głównie dzieciom i młodzieży walczącym z nowotworem. W sobotę po godzinie 22:00 licznik zebranych pieniędzy pokazywał już ponad 68 milionów złotych.
Sam Lewandowski także zapowiedział wsparcie akcji, a gdy zaczął mówić o planach na wakacje, nagle wspomniał o kadrze. - Myślę, że jak już dzieciaki na mecz przyjadą, to może będzie szansa się spotkać (podopieczni "Cancer Figters" mają pojawić się na meczu Polski z Nigeria - przyp. red.). Ooo... powiedziałem za dużo chyba. Ale okej - wypalił napastnik.
Lewandowski niechcący wygadał się ws. kadry. Oto reakcja Urbana
W sobotni wieczór telefonicznym gościem influencera był Jan Urban. Sebastian Staszewski, który także brał udział w transmisji, poprosił selekcjonera, by ustosunkował się do tych słów Roberta i zdradził, czy napastnik rzeczywiście dostanie powołanie na czerwcowy mecz towarzyski z Nigerią?
- Robert ma otwarte drzwi do reprezentacji. Na dzień dzisiejszy ma problem, żeby zdecydować w jakim klubie będzie dalej grał. Dajmy mu czas, niech wybierze jak najlepiej. Moim zdaniem Robert jest dalej otwarty na reprezentację - zapewnił Jan Urban.
Selekcjoner zdecydował się także wesprzeć charytatywną transmisję i na aukcję wystawił możliwość spędzenia z nim jednego dnia na czerwcowym zgrupowaniu kadry.














