Reklama

Reklama

Mundial 2018. Ekipa z Bałkanów nawet nie myśli o przegranej

Chorwaci bez najmniejszych problemów przebrnęli fazę grupową piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. Odnieśli trzy zwycięstwa w trzech meczach i są zdecydowanymi faworytami spotkania 1/8 finału z Danią w Niżnym Nowogrodzie w niedzielę o godz. 20 czasu polskiego.

Chorwacja turniej zaczęła od zwycięstwa nad Nigerią 2-0, później pokonała Argentynę 3-0 oraz Islandię 2-1, choć przed tym meczem była już pewna awansu do fazy pucharowej i na boisku pojawiło się kilku rezerwowych zawodników.

Wyróżniającą się postacią drużyny z Bałkanów jest Luka Modric. Blisko 33-letni pomocnik Realu Madryt nie tylko obsługuje kolegów świetnymi podaniami, ale także sam dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Trafieniem wyjątkowej urody popisał się w meczu z Argentyną.

"Jest niczym silnik, który nas napędza. Jako kapitan stanowi dla wszystkich prawdziwy przykład. Zawsze stawia przed sobą wysokie cele i daje z siebie wszystko by je zrealizować" - komplementował podopiecznego trener Zlatko Dalic.

Reklama

Chorwaci wiele od siebie wymagają i ich droga do satysfakcji z występu w Rosji jest jeszcze daleka. W 1998 roku debiutując w mistrzostwach świata zajęli trzecie miejsce. Obecna generacja piłkarzy chciałby to osiągnięcie poprawić.

"Świat wtedy o nas usłyszał, a ja zacząłem marzyć o tym by również grać na takim poziomie" - przyznał Modric.

"Czuję, że po 20 latach znów możemy osiągnąć coś wielkiego. Atmosfera w drużynie jest świetna i nawet nie można jej porównywać z tą sprzed czterech lat" - dodał obrońca Dejan Lovren.

Chorwaci w 2014 roku w Brazylii nie zdołali wyjść z grupy, po tym jak 1-3 ulegli gospodarzom oraz Meksykowi. Zwycięstwo 4-0 z Kamerunem okazało się być bez znaczenia.

Dania wydaje się być zespołem o klasę słabszym. Grupa, do której trafiła nie była wymagająca. Najpierw szczęśliwie wygrała z Peru 1-0 (rywale nie wykorzystali rzutu karnego), potem zremisowała z Australią 1-1 i Francją 0-0. Choć ten ostatni wynik może wydawać się wartościowym, to trzeba pamiętać, że "Trójkolorowi" byli pewni awansu i ten rezultat ich zadowalał, a z boiska wiało nudą.

"Myślę, że po wyjściu z grupy z moich piłkarzy zeszła presja. W meczu z Chorwacją nie jesteśmy faworytami, więc zagramy bez obciążenia. Jestem przekonany, że pokażemy jakość nie tylko w obronie, ale również w ofensywie" - powiedział trener Age Hareide.

Najlepszym osiągnięciem Duńczyków na mundialu był ćwierćfinał w 1998 roku.

"Jesteśmy realistami, mamy świadomość, że nie zaliczamy się do potęg. Myślę jednak, że rywale nas szanują i wiedzą, że niełatwo nas pokonać" - podkreślił pomocnik Thomas Delaney.

Chorwacja i Dania grały ze sobą tylko pięć razy, a po raz ostatni towarzysko w 2004 roku. Każda z drużyn ma na koncie po dwa zwycięstwa.

W ćwierćfinale zwycięzca zagra z lepszym w parze Hiszpania - Rosja.

Przypuszczalne składy (1/8 finału, niedziela, godz. 20 czasu polskiego, Niżny Nowogród):

Chorwacja: 23-Danijel Subasic – 2-Sime Vrsaljko, 6-Dejan Lovren, 21-Domagoj Vida, 3-Ivan Strinic - 18-Ante Rebic, 11-Marcelo Brozovic, 10-Luka Modric, 7-Ivan Rakitic, 4-Ivan Perisic – 17-Mario Mandzukic.

Dania: 1-Kasper Schmeichel - 17-Jens Stryger Larsen, 4-Simon Kjaer, 6-Andreas Christensen, 14-Henrik Dalsgaard - 23-Pione Sisto, 8-Thomas Delaney, 10-Christian Eriksen, 19-Lasse Schoene, 20-Yussuf Poulsen - 9-Nicolai Jorgensen.

Sędzia: Nestor Pitana (Argentyna)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje