Reklama

Reklama

MU poległ w Portsmouth!

Manchester United sensacyjnie przegrał na wyjeździe z Portsmouth 0:1 (0:1) w pierwszym sobotnim meczu 34. kolejki angielskiej Premiership.

Manchester United sensacyjnie przegrał na wyjeździe z Portsmouth 0:1 (0:1) w pierwszym sobotnim meczu 34. kolejki angielskiej Premiership.

Zwycięskiego gola dla broniącego się przed spadkiem beniaminka strzelił w 36. minucie Steve Stone. "Czerwone Diabły" zagrały w tym spotkaniu bez kontuzjowanych Roya Keane'a oraz Ruuda Van Nistelrooya.

- To są piekielnie ważne trzy punkty. Nie często przecież wygrywa się z Manchesterem United, szczególnie w takich okolicznościach - mówił po spotkaniu uradowany trener Portsmouth Harry Redknapp. Beniaminek jest na dobrej drodze, aby kolejny sezon grać w Premiership. Ekipa z Fratton Park w pięciu ostatnich spotkaniach zdobyła aż 13 punktów i posiada teraz bezpieczną przewagę pięciu "oczek" nad strefą spadkową.

Reklama

Po tej porażce podopieczni Alexa Fergusona tracą do liderującego w tabeli Arsenalu aż 13 punktów. W piątek "Kanonierzy" rozgromili Leeds United 5:0, a cztery gole strzelił Thierry Henry.

Atutu własnego boiska nie wykorzystały niespodziewanie Chelsea i Liverpool. Na Stamford Bridge "The Blues" bezbramkowo zremisowali z ekipą Evertonu. Nie oglądali goli również kibice na Anfield Road, gdzie "The Reds" podzielili się punktami z Fulham Londyn.

Podopieczni Gerarda Houlliera pretensje o końcowy wynik tego meczu mogą kierować tylko do siebie, bowiem marnowali sytuację za sytuacją. Najdogodniejsze okazje zaprzepaścili Steven Gerrard (w 52. minucie jego strzał z rzutu karnego pewnie obronił Edwin Van der Saar) oraz Harry Kewell (Australijczyk najpierw z pięciu metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką, a następnie po jego strzale z narożnika pola karnego futbolówka trafiła w słupek). Całe spotkanie w bramce "The Reds" rozegrał Jerzy Dudek.

Remis Chelsea praktycznie przesądza sprawę mistrzowskiej korony. Podopieczni Claudio Ranieriego na cztery kolejki przed końcem tracą do Arsenalu 9 "oczek", a przecież "Kanonierzy" mają do rozegrania jeszcze jedno zaległe spotkanie.

Zobacz wyniki 34. kolejki angielskiej Premiership

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy