Reklama

Reklama

MŚ 2014 - weź udział w ankiecie: "Kto wygra mundial?"

Kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata jest 32, tych poważnych mamy znacznie mniej. Zapraszamy do wyboru ekipy, która zostanie mistrzem świata! Mundial zaczyna się już 12 czerwca!

Zamykasz oczy i myślisz: "Mundial w Brazylii? W takim razie kto i jakim cudem może zatrzymać Canarinhos? Oni muszą być niegościnni!".

Reklama

Niby to prawda - Brazylia i futbol są nierozłączne, to w tym kraju do pogoni 22 facetów za kawałkiem już nie skóry, ale syntetycznego materiału, podchodzą z największym pietyzmem. Ale mundial jest długi, pełen niespodzianek i naprawdę wszystko może się na nim zdarzyć.

Chociażby taki Lionel Messi, czyli najlepszy piłkarz XXI wieku głęboko wierzy, że w tym roku Argentyna ma paczkę na miarę mistrzostwa świata. By ją stworzyć selekcjoner Alejandro Sabella poświęcił nawet gwiazdę pokroju Carlosa Teveza.

Dotychczas ekipy z Europy nie miała za wiele do powiedzenia, gdy mundial rozgrywano na terytorium Ameryki Południowej. Tę niekorzystną tendencję zamierzają odwrócić chociażby Hiszpanie, którzy są zbudowani na sukcesach Realu i Atletico Madryt, a połowa ekipy to głodna zwycięstw po przegranym sezonie FC Barcelona.

W roli chłopców do bicia z pewnością w Brazylii nie będą Niemcy, Holendrzy, Anglicy i żądni rewanżu za nieudany wypad do RPA przed czterema laty Włosi!

Masz już swego faworyta? Jeśli nie, to pomyśl chwilę i wytypuj swojego mistrza świata w ankiecie umieszczonej obok!

Urugwaj Diego Forlana i Luisa Suareza, który walczy z czasem o powrót do zdrowia, też będzie chciał wywalczyć przynajmniej medal!

Powszechnie w roli "czarnego konia" stawiani są Belgowie, którzy mają świetnych zawodników w optymalnym wieku dla piłkarza, na czele z Edenem Hazardem, Marouanem Fallainim, Vermaelenem, Kompanym, czy Thibault Courtoisem.

Nie należy lekceważyć Portugalii Cristiana Ronalda i spółki. Na Euro 2012 właśnie Portugalczycy postawili się najbardziej Hiszpanom, przegrywając z nimi o włos, dopiero po konkursie rzutów karnych. Teraz Ronaldo jest jeszcze silniejszy, jego koledzy też nie stali w miejscu przez ostatnie dwa lata!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje