Reklama

Reklama

MŚ 2014: Starcia demonstrantów z policją w Sao Paulo

Około dwa i pół tysiące osób wzięło udział w Sao Paulo w demonstracji przeciw kosztom związanym z organizacją w Brazylii piłkarskich mistrzostw świata. Doszło do starć z policją, która użyła gazu łzawiącego i broni gładkolufowej.

Zamaskowani demonstranci, wywodzący z radykalnego ugrupowania Czarne Kamienie, zniszczyli oddział jednego z banków. W płomieniach stanął też radiowóz.

Według danych policji, zatrzymanych zostało 130 najbardziej agresywnych uczestników zamieszek.

Wcześniej uczestnicy protestu, który początkowo miał pokojowy charakter, rozrzucali ulotki z hasłem: "Nie ma prawa, nie ma mistrzostw świata", zarzucając władzom, że wydając miliony na sportową imprezę wielokrotnie omijają przepisy i nie myślą o poprawie losu najbiedniejszych.

Protestujący odgrażali się, że obecne demonstracje "to dopiero początek".

Reklama

W Sao Paulo 12 czerwca odbędzie się mecz otwarcia mundialu Brazylia - Chorwacja.

Demonstracja odbyła się w sobotę również w Rio de Janeiro, gdzie na 13 lipca zaplanowano finał MŚ. Protestujący przemaszerowali nadmorską promenadą wzdłuż słynnej plaży Copacabana. Domagali się większych inwestycji w budownictwo i służbę zdrowia.

W ostatnich dniach także w innych miastach-gospodarzach MŚ, np. Belo Horizonte, Recife, Fortalezie czy Natal, doszło do marszów sprzeciwu wobec polityce władz, korupcji i niegospodarności.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL