Reklama

Reklama

"Może Lech sobie nas odpuści"

Odra Wodzisław słynie z tego, że potrafi wygrywać z teoretycznie silniejszymi rywalami. Tak było już w tym sezonie w spotkaniu z Legią Warszawa czy też w pucharowej potyczce w Gdyni, gdy po dramatycznym meczu pokonała miejscową Arkę 2:1.

W kolejnej rundzie Remes Pucharu Polski wodzisławianie zmierzą się z Lechem Poznań, który powoli zaczyna wyrastać na wyraźnego lidera w naszym kraju. Skuteczna gra w Pucharze UEFA, niezłe występy w lidze sprawiają, że "Kolejorz" pozostawia resztę w cieniu. Mimo, że Odra jedzie na pożarcie, to postawi trudne warunki gry. Zawodnicy Janusza Białka niejednokrotnie udowadniali, że potrafią utrzeć nosa wyżej notowanemu rywalowi.

Obrońca Odry Błażej Radler wyjawił ASInfo, że z kolegami zamierzają sprawić dużą sensację, a po cichu liczą na dekoncentrację w szeregach przeciwników. - Z Arką mieliśmy przegrać, a wygraliśmy. Do meczu z Lechem pozostało trochę czasu. Możemy złapać znowu lepszą formę po nieudanych ostatnich kolejkach. Lech po awansie do fazy grupowej Pucharu UEFA może nas odpuścić, kto wie, może będą myślami na europejskiej arenie. Gramy u nich i to im na pewno pomoże. Mam nadzieję, że pojedziemy tam, zaskoczymy wszystkich i awansujemy - przekonywał defensor.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy