Reklama

Reklama

Mourinho: Mutu miał problem z Chelsea

Szkoleniowiec Interu Mediolan - Jose Mourinho wrócił pamięcią do okresu spędzonego w Chelsea Londyn, w której miał okazję pracować z Rumunem Adrianem Mutu. Portugalczyk zapewnił, że napastnik znalazł się w trudnej sytuacji z własnej winy.

Szkoleniowiec Interu Mediolan - Jose Mourinho wrócił pamięcią do okresu spędzonego w Chelsea Londyn, w której miał okazję pracować z Rumunem Adrianem Mutu. Portugalczyk zapewnił, że napastnik znalazł się w trudnej sytuacji z własnej winy.

- Nie jestem winny temu, co się stało. Mutu sam sobie wyrządził krzywdę. Żeby było jasne, to nie ja wysłałem go na kontrolę antydopingową. Chelsea na to nalegała. Tego typu testy są przeprowadzane we wszystkich drużynach i służą do wykrywania zakazanych substancji, a także do sprawdzania, czy piłkarze nie nadużywają alkoholu - powiedział Mourinho.

Po wspomnianej kontroli w organizmie zawodnika wykryto ślady kokainy. Zawodnik (obecnie Fiorentiny) został zdyskwalifikowany na długi okres czasu i stracił pracę w Chelsea. Teraz musi zapłacić temu klubowi odszkodowanie w wysokości 17 milionów euro.

Reklama

- Ja nie mam nic do Mutu. Szanuję go - zapewnił Mourinho. - W Anglii miał problemy nie z Mourinho, ale z Chelsea. Popełnił błąd, ale jest wielkim zawodnikiem i naprawił błędy z przeszłości. Cieszę się, że przezwyciężył ten trudny moment. Adrian ma jeszcze sporo do powiedzenia w świecie futbolu. Musi zapłacić 17 milionów euro? To naprawdę sporo - dodał szkoleniowiec Interu.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama