Mogli grać z Polską na mundialu. Trener usłyszał wyrok. Dwa lata więzienia
Sami Trabelsi mógł zmierzyć się z Polską w tegorocznych finałach MŚ. Nie dojdzie do takiej konfrontacji z dwóch powodów. Po pierwsze - przepadliśmy w barażach. Po drugie - 58-letni szkoleniowiec nie jest już selekcjonerem reprezentacji Tunezji. Na domiar złego sąd właśnie wydał wyrok w jego procesie. Dwa lata więzienia i surowa kara grzywny.

Sami Trabelsi wprowadził Tunezję do mundialu 2026, ale jego radość z sukcesu nie trwała długo. Krajowa federacja zwolniła go z funkcji selekcjonera w pierwszych dniach stycznia. To efekt porażki z Mali w 1/8 finału Pucharu Narodów Afryki.
Jak się okazuje, to nie koniec złych wieści dla trenera w tym półroczu. Sąd powszechny skazał go zaocznie na dwa lata więzienia. Wyznaczono również grzywnę w wysokości ponad 500 tys. dinarów tunezyjskich (ok. 160 tys. dolarów amerykańskich).
Mundial 2026 z Tunezją, ale bez Trabelsiego. Były selekcjoner może trafić na dwa lata za kraty
Trabelsi został skazany za naruszenie przepisów celnych i nieprawidłowości związane z wymianą walut obcych. Wyrok wydano zaocznie. Szkoleniowcowi przysługuje odwołanie do drugiej instancji.
58-latek ma za sobą dwie kadencje na stanowisku selekcjonera reprezentacji Tunezji. Po raz pierwszy sprawował tę funkcję w latach 2011-13. Druga przygoda z "Orłami Kartaginy" trwała niespełna rok - od lutego 2025 roku.
Jako zawodnik Trabelsi zagrał w globalnym czempionacie we Francji (1998). Selekcjonerem afrykańskiego zespołu był wówczas Henryk Kasperczak. Drużyna zakończyła udział w imprezie już po fazie grupowej.
Obecnie stery kadry dzierży Sabri Lamouchi. 54-letni szkoleniowiec jest dobrze znany europejskim kibicom. Swego czasu grał w klubach Premier League i Serie A. Jako selekcjoner prowadził kadrę Wybrzeża Kości Słoniowej w mundialu 2014.
W tegorocznych mistrzostwach świata Tunezja rywalizować będzie w grupie F - z Holandią, Szwecją i Japonią. Turniej zorganizują USA, Meksyk i Kanada w dniach 11 czerwca - 19 lipca.













