Reklama

Reklama

MLS: Zwycięstwa gości, Metro górą w dogrywce

Goście zdominowali szesnastą kolejkę spotkań piłkarskiej ligi MLS, oprócz meczu Fire wszystkie drużyny grające u siebie przegrały.

Cztery stadiony odwiedziło prawie 60 tysięcy widzów z czego az 22 przybyło na RFK Stadium w Waszyngtonie, niestety nie zobaczyli oni zwycięstwa United. Dzięki kolejnej po mistrzowsku rozegranej dogrywce na czele Konferencji Wschodu, a także całej ligi są MetroStars, a na Zachodzie liderów Wizards i Earthquakes różni tylko stosunek bramek. Na czoło klasyfikacji strzelców wysunął się napastnik Revolution Taylor Twellman

Columbus Crew - Kansas City Wizards 0:1 (0:0)

Bramka: Igor Simutenkow (58)

Trenerzy Greg Andrulis i Robert Warzycha wyraźnie odczuwają brak Frankie Hejduka i Briana McBrida, którzy z kadrą grają o Gold Cup. Ponad szesnaście tysięcy fanów nie dość, że nie zobaczyło wielkiego meczu, to jeszcze musiało przełknąć gorycz porażki. Liderzy Konferencji Zachodniej nie pokazali w sobotę żadnych wielkich fajerwerków ofensywnych, ale konsekwentnie kontrolowali grę szczególnie po zdobyciu gola, którego po akcji Chrisa Kleina strzelił Rosjanin Igor Simutenkow. Piłkarze z Columbus po tej porażce mogli wylądować na ostatnim miejscu w tabeli Wschodu, ale ich potknięcia nie wykorzystali United. Już w środę do Columbus przylatują New England Revolution i Crew, aby nie odstraszyć fanów muszą ten mecz wygrać.

Reklama

Chicago Fire - New England Revolution 3:1 (2:0)

Bramki dla Fire: Kelly Gray (8), Justin Mapp (34), Damani Ralph (51,karny), dla NE: Taylor Twellman (90+)

Bohaterem meczu był Jamajczyk Damani Ralph, który od początku sezonu prezentuje równą wysoką formę. Ralph w sobotę zaliczył dwie asysty i sam strzelił gola z rzutu karnego. Fire zwycięstwem udowodnili, że będą deptać liderowi MetroStars po piętach. Od pierwszego miejsca dzieli ich tylko 3 punkty, ale mają rozegrany jeden mecz mniej niż Nowojorczycy. Spotkanie to wcześniej było zapowiadane jako pojedynek dwóch najlepszych snajperów sezonu Razova i Twellmana. Jednak za czerwona kartkę z przed tygodnia pauzował Razov i kibice w akcji zobaczyli tylko Twellmana. Lider Rewolucjonistów był dokładnie pilnowany przez obronę Fire przez cały mecz, ale znalazł sposób na strzelenie bramki już w dodatkowym czasie gry i dzięki temu Twellman jest na dzień dzisiejszy najskuteczniejszym piłkarzem MLS, a o jedna bramkę wyprzedza Razova.

Dallas Burn - NY/NJ MetroStars 1:2 (1:0)

Bramka dla Burn: Brad Davis (26), dla Metro: Mike Magee (84), dla Metro: John Wolyniec (96)

Zaczęło się od prowadzenia Burn, kiedy to akcje Vacy i Cerritosa pięknym wolejem z pierwszej piłki wykończył Brad Davis. Teksańczycy mogą mówić o pechu, bo po tym pięknym golu Davisa, prowadzili przez większą część meczu i sami stworzyli mnóstwo sytuacji do podwyższenia wyniku, jednak żadnej nie zamienili na gola. Wyrównał Mike Magee, osiemnastolatek już po raz szósty w sezonie trafił do siatki, tym razem dobijając strzał Amado Guevary. Remis utrzymał się do końca, a w dogrywce o wyniku zadecydowały błędy bramkarza D.J. Countessa, który najpierw przepuścił przez ręce piłke na rzut rożny. Chwilę później były bramkarz kadry młodzieżowej USA po niegroźnym dośrodkowaniu wypuścił piłkę wprost pod nogi Wolynca. Rewelacja poprzedniego spotkania John Wolyniec skorzystał z prezentu i z bliska strzelił zwycięską bramkę.

Wnoszenie alkoholu na boiska MLS jest zabronione, ale w bramce Metro stał Jonny Walker i to nie w butelce a w rękawicach bramkarskich i na dodatek bardzo dobrze bronił. "Jaś Wędrowniczek" zadebiutował w nowym klubie bardzo udanie, a do bramki Metro przybył z chilijskiego klubu o bardzo koleżeńskiej nazwie Colo-Colo. Warto dodać, że Walker jest także pierwszym Amerykaninem, zdobywcą Copa Libertadores z klubem o już poważnej nazwie Universidad Catolica. Kibice MetroStars, aby zobaczyć ich nowego bramkarza poczekają aż do 13. sierpnia, bo dopiero wtedy u siebie zagrają podopieczni Bradleya z Kansas City Wizards. Coach Bob Bradley jak na razie jest murowanym kandydatem do zaszczytnego miana trenera roku, a jego zespół do tytułu mistrzowskiego. Metro pod jego wodzą zmienili się nie do poznania i zasłużenie przewodzą nie tylko Konferencji Wschodniej, ale całej lidze, a przecież grają bez kadrowiczów i kilku kontuzjowanych zawodników.

D.C. United - San Jose Earthquakes 1:2 (1:1)

Bramki dla D.C.: Ali Curtis (13), dla SJ: Chris Roner (38), Manny Lagos (54)

Porażka drużyny Stoiczkowa na własnym boisku z będącymi w głębokim kryzysie Earthquakes to na pewno swego rodzaju niespodzianka. Piłkarze United jak już przyzwyczaili swoich kibiców, pierwsi strzelili gola po bardzo dokładnym podaniu Stoiczkowa i sprincie Ali Curtisa. Goście powoli, ale z minuty na minutę opanowywali sytuację i jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać. Bramkę w zamieszaniu z bliska strzelił Chris Roner. Po przerwie niespodziewanie to goście stworzyli kilka groźnych sytuacji, z których jedną po slalomie Briana Chinga wykorzystał Manny Lagos.

Frank Yallop mógł odetchnąć z ulgą, bo jego podopieczni wreszcie wygrali i nadal są w czołówce ligi. Mniej radosną minę miał Ray Hudson, trener United, którego zespół mimo świetnej gry Stoiczkowa znów z własnego boiska zszedł pokonany i zawiódł prawie 22 tysiące widzów.

Chris Reiko, USA

ChrisReiko@hotmail.com

Wyniki NA ŻYWO ze spotkań ligi MLS można śledzić w naszym serwisie nazywo.interia.pl

Wschód             M  Pt Z R  P  Br 
1.  MetroStars     16  28  8  4  4  27-22
2.  Chicago        15  25  7  4  4  27-20
3.  New England    16  21  5  6  5  27-28
4.  Columbus Crew  15  19  5  4  6  19-19
5.  D.C. United    16  18  4  6  6  20-20
Zachód             M  Pt Z R  P  Br 
1.  Kansas City    16  27  7  6  3  32-23
2.  San Jose       16  27  7  6  3  22-20
3.  Colorado       16  18  5  3  8  19-26
4.  Los Angeles    16  16  3  7  6  17-18
5.  Dallas         16  13  3  4  9  18-32

Strzelcy:

10 - Taylor Twellman (NE)

9 - Ante Razov (Fire),

8 - Preki (KC), Carlos Ruiz (LA),

7 - John Spencer (COL), Clint Mathis (MET), Brian McBride (CLB), Jason Kreis (Burn), Damani Ralph (Fire)

6 - Mark Chung (COL), Igor Simutenkow (KC), Mike Magee (MET)

5 - Brian Kamler (NE), Brian Ching (SJ).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje