Reklama

Reklama

MLS: Czas na playoff

Rozgrywki piłkarskiej ligi MLS wkraczają w decydującą fazę. Osiem najlepszych drużyn po 30-tu meczach sezonu zasadniczego, zagra o awans do finału MLS Cup, który odbędzie się 23-go listopada w Los Angeles.

Podczas najbliższego weekendu cztery pary zespołów, po dwie z każdej konferencji zagrają pierwsze mecze, a tydzień później rewanże. Gospodarzami w nich będą drużyny, które zajęły wyższe miejsce w tabeli konferencji na koniec sezonu zasadniczego.

Reklama

Wyższe miejsce to także przywilej własnego boiska w finale konferecji. W tym sezonie będzie to jeden mecz, którego zwycięzca awansuje do finału całej ligi MLS.

Pary playoffs, na pierwszym miejscu gospodarze pierwszych spotkań, w nawiasach miejsce w tabeli konferencji po sezonie zasadniczym.

Wschód

D.C. United (4) - Chicago Fire (1)

Sobota (1.11), godzina 19.30, telewizja Fox Sports World, FSN-C

Rewanż w Chicago, niedziela 9.11, godzina 13.00, telewizja ESPN2

United to czterokrotni finaliści i trzykrotni mistrzowie USA, ale już trzy lata nie grali w playoffs. Liderami ekipy trenera Raya Hudsona są byli piłkarze Chicago: Christo Stoiczkow i Dema Kovalenko, którzy mają z Fire stare rachunki do wyrównania. A nie ma chyba lepszego sposobu na odegranie się na byłych pracodawcach jak wyeliminowanie ich z walki o tytuł. Stąd emocje zapowiadają się wielkie, jednak faworytami do awansu są Fire, którzy oszczędzali swoje siły w dwóch ostatnich kolejkach sezonu zasadniczego, podczas gdy piłkarze United do upadłego musieli walczyć o awans do playoff. Jeżeli obronie D.C. kierowanej przez Bułgara Iwanowa, uda się zatrzymać snajperów z Chicago Ralpha i Razova to mecz i rewanż mogą być bardzo ciekawe. Fire raz już zdobyli mistrzostwo USA i to z Nowakiem, Koseckim i Podbrożnym w składzie. W tym sezonie o mistrzostwo będzie na pewno trudniej, jednak przejście United jest jak najbardziej w zasięgu podopiecznych trenera Sarachana.

Nasz typ: Awans Fire

NY/NJ MetroStars (3) - New England Revolution (2)

Sobota, godzina 17.00, telewizja MSG, FSNE

Rewanż na Gillette Stadium, niedziela 9.11, godzina 16.00, telewizja FSW, MSG

Tydzień temu MetroStars w rezerwowym składzie mocno popsuli sobie bilans bramkowy, przegrywając 2-5. W sobotę drużyna wróci jednak do podstawowego zestawienia i mimo wszystko więcej atutów wydaje się mieć zespół trenera Nicolsa. Revolution to ubiegłoroczni finaliści i po przegraniu w ubiegłym roku tytułu z Galaxy będą chcieli przynajmniej znów znaleźć się w finale. O ile przeciw Rewolucjonistom, MetroStars wytoczą swoje najlepsze armaty w osobach Mathisa, Wolynca i Juskowiaka to na ich drodze stanie defensywa z reprezentacyjnym obrońcą Carlosem Llamosą i Joe Franchino. W ataku Revolution nie zagra kontuzjowany Taylor Twellman, który mimo że pół sezonu zmagał się z urazami to zdążył zdobyć wespół z Carlosem Ruizem koronę króla strzelców. MatroStars uważać muszą natomiast na Pata Noonana, który w pierwszym sezonie w MLS zdobył 10 goli, z czego aż siedem strzelił nowojorczykom. W decydujących momentach znaczenie może mieć także cwaniactwo trenera Boba Bradleya, który z całej ekipy Metro ma największe doświadczenie w playoffs bo aż trzykrotnie grał w finale a dwukrotnie go wygrał. Bradley chce wygrać ligę jeszcze z jednego powodu. Jako trener ma tylko jeden tytuł mistrzowski zdobyty z Fire w sezonie 1998, a pod tym względem wyprzedza go obecny trener kadry USA Bruce Arena, któremu dwa razy udało się wygrać ligę MLS z D.C. United w latach 1996, 1997. Czy przebiegły coach Bradley upora się z Revolution? Po ciężkim boju może mu się udać, ale trudno jednak uznać Metro za faworytów.

Nasz typ: Awans Revolution

Zachód

Los Angeles Galaxy (4) - San Jose Earthquakes (1)

Sobota, godzina 22.00, telewizja Fox Sports World, HDNet

Rewanż w San Jose, niedziela 9.11, godzina 21.00, telewizja KWHY-22

Przed meczami drużyn z Los Angeles z rywalami z północnej Kaliforni w żadnej dyscyplinie nie trzeba nikogo motywować. Nie inaczej jest z piłką nożną. Galaxy i Earthquakes to nie tylko odwieczni rywale ale także mistrzowie USA z dwóch ostatnich sezonów. Nadchodzące derby zapowiadają się gorąco i to nie tylko ze względu na szalejący w okolicach Los Angeles ogień. W meczach obu drużyn zawsze dochodzi do złośliwych fauli, a i szturchańców też nie brakuje. W tym sezonie Galaxy bronią tytułu mistrzowskiego, mają nowy stadion i na nim właśnie 23-go listopada odbędzie się finał. Jednak żeby zagrać w finale podopieczni Sigiego Schmida będą musieli dobrze zaprezntować się na wyjeździe a to jest ich bolączką. Cobi Jones, Carlos Ruiz i spółka poza swoim stadionem w sezonie zasadniczym nie zdołali odnieść zwycięstwa. Trener Frank Yallop rok temu twierdził że przegrał w playoff z Columbus ponieważ zbyt prestiżową wagę przywiązał do nie mających wówczas żadnego znaczenia ostatnich dwóch meczów sezonu zasadniczego z.. Galaxy. W tym sezonie Yallop już tego błędu nie popełnił a na ostatni mecz o pietruszkę z rywalem zza miedzy nie wystawił nawet Donovana czym poważnie naraził się kibicom w San Jose. Żeby odzyskać sympatię Yallop musi znaleźć sposób na pokonanie Galaxy. Po awansie finał konferencji Earthquakes rozegrają na własnym stadionie, a poniewaz będzie to tylko jeden mecz ich szanse na finał wzrastają. Jednak na "lotnisku" Home Depot Center w sobotę o dobry wynik będzie bardzo trudno, rewanż powinien jednak dać awans Earthquakes

Nasz typ: Awans Earthquakes

Colorado Rapids (3) - Kansas City Wizards (2)

Wtorek (4.11), godzina 21.30, telewizja Metro Sports

Rewanż w Kansas City, sobota 8.11, godzina 16.00, telewizja FSW, MSG

W tej parze zdecydowanie najtrudniej wskazać faworytów. Rapids największe kłopoty mają z obroną, i to na pewno będą chcieli wykorzystać Wizards. Rapids z kolei są zdeterminowani w walce o finał, będą chcieli powtórzyć ich największy sukces, jakim był awans do finału ligi MLS w 1997 roku. Najstarszy ale zarazem najskuteczniejszy piłkarz ligi MLS, 40-letni Preki dyryguje Wizards, trudno jednak przewidzieć czy starczy mu sił na twardą walkę w playoff. W Rapids wiodącymi zawodnikami są szkocki napastnik John Spencer oraz dogrywający mu Mark Chung i Chris Henderson. W tym zestawieniu każde rozstrzygnięcie jest możliwe, o ile Rapids w pierwszym meczu wypracują sobie zaliczkę to mają duże szansę na awans, bo gra z kontry to ich atut.

Nasz typ: awans Colorado

Chris Reiko, USA

ChrisReiko@hotmail.com

Wyniki NA ŻYWO ze spotkań ligi MLS można śledzić w naszym serwisie nazywo.interia.pl

Dowiedz się więcej na temat: san jose | metro | finał | mecz | Chicago | Los Angeles | USA | rewanż | telewizja | awans | mls

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje