Reklama

Reklama

Młody piłkarz Wisły na celowniku rywali

Młody talent z Wisły Kraków, Sebastian Leszczak, wciąż nie może porozumieć się z klubem odnośnie swojej przyszłości. Niespełna 18-letni napastnik nie narzeka jednak na brak zainteresowania ze strony innych klubów ekstraklasy.

Młodzieżowy reprezentant Polski rozmawia z Wisłą w sprawie nowego, profesjonalnego kontraktu. - Pieniądze nie są najważniejsze - podkreśla napastnik. - Najważniejszym problemem jest to, że Wisła od trzech miesięcy przekonuje, że mnie chce, ale brakuje konkretów. Gra w Młodej Ekstraklasie nie jest już moim marzeniem - mówi Leszczak.

Reklama

- Zagrałem w tej rundzie trzy razy w meczach ekstraklasy, robię postępy, dzięki temu jest coraz większe zainteresowanie moją osobą ze strony innych klubów - przekonuje napastnik. Młody piłkarz wchodził na boisko w końcówkach spotkań, ale trener Wisły Maciej Skorża przyznał, że spośród zawodników młodego pokolenia w Wiśle to właśnie z Leszczakiem wiąże największe nadzieje. - Rok temu byłem nawet na testach w Londynie, w West Ham United, jednak wówczas Wisła nie wyraziła zgody na dalsze testy - wspomina piłkarz.

Podczas, gdy Wiśle nie spieszy się do porozumienia z Leszczakiem, kilka innych klubów polskiej ekstraklasy chętnie widziałoby w swoich szeregach młodzieżowego reprezentanta Polski. - Nie ukrywam, że mam sporo ofert z innych klubów ekstraklasy. Wydaje mi się jednak, że Wiśle będzie zależało na tym, by mnie zatrzymać. Na pewno chcę trafić do klubu, w którym bym grał. Jeśli podpiszę kontrakt z Wisłą, to podtrzymuję moje zdanie o tym, że chcę iść na wypożyczenie. Najważniejsze jest dla mnie, by regularnie grać.

Jednym z klubów ekstraklasy, które od kilku miesięcy mają problem ze skutecznością i obsadą napadu jest Lechia Gdańsk. Nie jest wykluczone, że wychowanek Clepardii Kraków przeniesie się właśnie do Gdańska. - Lechia to drugi klub po Wiśle, który najbardziej lubię, do którego jestem przywiązany. Mam wielu znajomych w Gdańsku. Nie miałbym problemów z aklimatyzacją. Zresztą nie miałbym ich w żadnym klubie. Choć gdyby sprawy tak się potoczyły, że musiałbym się wyprowadzić z Krakowa, na pewno by mi brakowało tego miasta - wzdycha Leszczak.

- Przez ostatni miesiąc rozmowy z Wisłą nie poszły do przodu. Czasami rozmawiam jedynie o mojej przyszłości z trenerem Skorżą, ale z działaczami już nie. Brakuje konkretów - wyznaje.

Dowiedz się więcej na temat: napastnik | Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje