Reklama

Reklama

Mistrzyni świata protestuje przeciwko Trumpowi. Nie pójdzie do Białego Domu

Pójdą czy pójdą? Wizyta amerykańskich piłkarek - które właśnie zdobyły kolejne mistrzostwo świata – w Białym Domu staje się coraz bardziej sprawą polityczną. Najlepsza zawodniczka mundialu Megan Rapinoe zapewnia po raz kolejny, że z zaproszenia prezydenta Donalda Trumpa nie skorzysta. - I myślę, że wszystkie koleżanki zrobią to samo – przekonuje Amerykanka.

Ten konflikt nie jest nowy. Rapinoe - z charakterystycznie ufarbowanymi włosami, zaangażowana politycznie, bojowniczka LGBT - jeszcze go podsycała przed imprezą we Francji, gdzie Amerykanki potwierdziły swoją supremację w kobiecym futbolu. Na pytanie, dlaczego nie śpiewa hymnu, mówiła, że "to rodzaj powiedzenia ‘fuck you’ w kierunku obecnego prezydenta i rządu".

Dzisiaj nie cofa się ani na krok. W wywiadzie dla CNN mówi, że pod żadnym pozorem nie pójdzie do Białego Domu, mimo zaproszenia Trumpa, bo byłoby to "korzystne dla jego administracji", żeby pokazać się razem ze zwycięską drużyną. - Dla nas nie ma to żadnego sensu i nie sądzę, aby którakolwiek z moich koleżanek się na to godziła - mówi Rapinoe.

Reklama

Zresztą, Amerykanka poszła jeszcze trochę dalej. Pytana o to, co chciałaby dzisiaj powiedzieć prezydentowi, zwróciła się bezpośrednio do kamery, oznajmując: - Pan wyklucza ludzi. Pan wyklucza mnie i tych, który myślą i zachowują się jak ja.

Czy pozostała część ekipy rzeczywiście nie skorzysta z zaproszenia Trumpa, które . Oficjalnego stanowiska nie ma. Wiadomo natomiast, że jest zaplanowana parada zwyciężczyń w Nowym Jorku, na Manhattanie, gdzie zwykle podobne przemarsze/przejazdy się odbywają. - To najlepsze miejsce na świętowanie - twierdzi Rapinoe.

Przypomnijmy, że piłkarka, prywatnie związana z Sue Bird, gwiazdą kobiecego basketu, jak pierwsza sportsmenka poparła bojkot hymnu zapoczątkowany przez gracza futbolu amerykańskiego Colina Kaepernicka w 2016 roku w ramach protestu przeciwko policyjnej przemocy wobec czarnoskórych.

To ona stała też na czele akcji 28 zawodniczek przeciwko rodzinnej federacji piłkarskiej (sprawa znalazła się w sądzie) domagających się zmniejszenia różnic w zarobkach między kobietami i mężczyznami.

Remigiusz Półtorak

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy