Reklama

Reklama

Mistrz nie dał rady Groclinowi

W pierwszym meczu półfinału Remes Pucharu Polski Wisła Kraków nie potrafiła pokonać u siebie Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wlkp.

W dwóch trzecich puste trybuny, wakacyjna forma piłkarzy i tylko odświętny garnitur trenera Wisły Macieja Skorży świadczył o tym, że dzieje się coś podniosłego. Półfinał Pucharu Polski.

Reklama

To spotkanie było dobitnym dowodem na to, że polski zespół nie jest w stanie zagrać dwóch równych meczów w ciągu kilku dni. "Biała Gwiazda" w niedzielnych derbach imponowała zadziornością, walecznością, ochotą. Trzy dni później, w ważnym starciu o Puchar Polski wiślakom zabrakło tego wszystkiego.

Gdy z boiska wiało nudą atrakcji kibicom dodawał bramkarz mistrzów Polski Mariusz Pawełek. W końcowych sekundach I połowy złapał piłkę, by wypuścić ją pod nogi Radosława Majewskiego. Ten miał już strzelać do pustej bramki, gdy Pawełek go powalił. Sędzia podyktował rzut karny, ale dosyć łaskawie dla bramkarza ukarał go tylko żółtą, a nie czerwoną kartkę. Pawełek antybohaterem? Nic z tych rzeczy. "Mario" od razu zrehabilitował się, broniąc "jedenastkę" autorstwa Radka Mynarza.

W drugiej połowie Pawełek o mały włos nie przyczynił się do straty gola, gdy podczas wybijania piłki trafił w Arkadiusza Głowackiego. Za moment Mariusz znowu odpokutował, powstrzymując w sytuacji sam na sam Adriana Sikorę.

W rewanżu po podaniu Jirsaka z powietrza strzelał Boguski, ale piłka przeszła nad poprzeczką.

Najlepszą sytuację do zdobycia gola wiślacy wypracowali w 78. min. Po składnej akcji Pawła Brożka Boguski strzelał już "pustaka", gdy z linii bramkowej ekspediował piłkę Marek Sokołowski.

Sytuacje miały obie strony, ale piłka meczowa powinna należeć do Wisły. W doliczonym czasie Wojciech Łobodziński za długo zwlekał z oddaniem strzału i w końcu zablokował go obrońca na piątym metrze. Z kolei po uderzeniu Maura Cantoro świetnie spisał się Sebastian Przyrowski, który sparował trudną piłkę na róg.

Półfinał Remes Pucharu Polski

Wisła Kraków - Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 0:0

Wisła: Pawełek - Baszczyński, Głowacki, Cleber, Diaz - Łobodziński, Cantoro, Dudka (76. Jirsak), Piotr Brożek (46. Paulista) - Paweł Brożek, Matusiak (46. Boguski).

Groclin: Przyrowski - Mynarz, Kumbev, Jodłowiec, Sokołowski (84. Olejniczak) - Rocki (74. Telchowski), Świerczewski, Majewski (81. Ivanovski), Muszalik, Lato - Sikora.

Sędziował: Robert Małek z Katowic. Żółte kartki: Pawełek, Dudka, Łobodziński oraz Świerczewski, Kumbev, Olejniczak.

Widzów: 5 tys.

Rewanż 1 maja o godz. 15.15.

Michał Białoński, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: Grodzisk | Wisła | Wisła Kraków | remes | "Mistrz"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje