Reklama

Reklama

​Milik aż pięć goli od wygrania klasyfikacji, PSV sześć za Ajaksem

Rozstrzygnięcia w Eredivisie nastąpią dopiero w ostatniej kolejce. Ajax ma wszystko w swoich rękach, a Arkadiusz Milik, by zdobyć indywidualną nagrodę, musiałby co najmniej powtórzyć wyczyn Roberta Lewandowskiego.

Wyniki, tabela, statystyki Eredivisie - TUTAJ

W niedzielę Ajax pokonał Twente Enschede 4-0, a PSV wygrało z SC Cambuur Leeuwarden 6-2. To oznacza, że przed ostatnią kolejką oba zespoły mają tyle samo punktów, a wówczas o miejscu w tabeli decyduje bilans bramkowy.

Ten lepszy ma drużyna z Amsterdamu, bo strzeliła 80 goli, a straciła 20 (bilans +60). Z kolei dorobek PSV to 85 bramek zdobytych i 31 straconych (+54). W ostatniej kolejce Ajax na wyjeździe zmierzy się z przedostatnim w tabeli BV De Graafschap, a PSV jedzie na mecz z PEC Zwolle (siódme miejsce w tabeli).

Reklama

Przy równej liczbie punktów, PSV musiałoby więc dokonać rzeczy niemożliwej, bo musi strzelić o sześć bramek więcej niż Ajax.Porównywalnie, niemal niewykonalne zadanie ma Milik. Polak w ostatnim spotkaniu nie zdobył bramki, a tym samym na 99 proc. wykluczył się z walki o koronę króla strzelców.

Milik ma 21 goli, podczas gdy Luuk de Jong (PSV Eindhoven) trafił do siatki 24 razy, a Vincent Janssen (Alkmaar Zaanstreek) - 26. Polak, by dogonić lidera musiałby więc co najmniej powtórzyć wyczyn Roberta Lewandowskiego, który kilka miesięcy temu w meczu z VfL Wolfsburg trafił do bramki pięciokrotnie.

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje