Reklama

Reklama

Mila: Lider kadry? Może kiedyś!

- Cały czas uczę się od innych i wyciągam wnioski. Spotkania z Maltą i Litwą będą dla mnie kolejnymi lekcjami futbolu. Lider? Może kiedyś przyjdzie taka chwila, że wezmę odpowiedzialność za losy reprezentacji - przyznał na łamach "Życia Warszawy" Sebastian Mila.

Pomocnik Groclinu Dyskobolii twierdzi, że nie można pojedynków z Maltą i Litwą traktować z "przymrużeniem oka".

- W reprezentacji każdy mecz jest ogromnym wyzwaniem i stresem. Bez względu na klasę rywala. Nigdy nie jest łatwo, więc trzeba podejść do gry maksymalnie skoncentrowanym. O jakimkolwiek lekceważeniu przeciwników nie ma mowy - stwierdził Mila.

Nadzieja polskiego futbolu nie narzeka na termin zgrupowania, który zwłaszcza w Krakowie uznano za "nieszczęśliwy".

- Futbol to mój zawód. Jestem do dyspozycji każdego trenera w każdym terminie. Powtarzam, w każdym! - zapewnił Sebastian Mila.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje