Reklama

Reklama

Mila: Chcę grać

- Zainteresowanie spotkaniem jest olbrzymie. Już kilka dni temu kibice wykupili 30 tysięcy biletów, a austriackie media ciągle trąbią, że czeka nas mecz sezonu - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Sebastian Mila przed ćwierćfinałowym meczem Pucharu UEFA Austria Wiedeń - AC Parma.

Reprezentant Polski liczy, że w tym spotkaniu wybiegnie w podstawowym składzie swojego zespołu. - Od tego notorycznego siedzenia na ławce powchodziły mi już drzazgi w tyłek - stwierdził Mila.

Reklama

- Podnosi mnie na duchu fakt, że we wszystkich gazetach jestem typowany do wyjścia w podstawowej jedenastce - stwierdził Mila. Były zawodnik Groclinu Grodzisk Wlkp. w minioną sobotę rozegrał cały mecz przeciwko Wackerowi Tirol. Austria wygrała 1:0, a Mila zaliczył asystę.

- Zastępowałem cierpiącego na ból brzucha Stepana Vachouska. Teraz jest już zdrowy, ale to niczego nie zmienia. I tak chcę grać. Jeśli nie od początku, to w najgorszym wypadku od 45 minuty - podkreślił polski pomocnik.

- Najmocniejszą stroną Włochów jest obrona. W ostatnich czterech pucharowych meczach nie stracili ani jednej bramki. Mają też niesamowitego Alberto Gilardino w ataku - ocenił Mila przeciwnika.

Dowiedz się więcej na temat: mecz | Austria | Sebastian Mila | mila

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje