Miał wrócić do Rumunii, a tu nagły zwrot. Ależ doniesienia ws. Iordanescu. Może zastąpić legendę
Zgodnie z oczekiwaniami Edward Iordanescu przestał pełnić funkcję trenera warszawskiej Legii. Już od jakiego czasu mówiło się, że 47-latek może ponownie objąć stery reprezentacji swojej rodzinnej Rumunii. Raptem kilka dni po zakończeniu współpracy z "Wojskowymi" w tamtejszych mediach pojawiły się jednak dość interesujące doniesienia ws. przyszłości Rumuna. Otóż jego usługami zainteresowany ma być jeden z klubów włoskiej Serie A, który w ostatnim czasie zakończył współpracę z legendą futbolu.

Od pewnego czasu głośno mówiło się o tym, że drogi Legii Warszawa oraz Edwarda Iordanescu rozejdą się. Co prawda Rumun stanowisko objął dość niedawno, bowiem w lipcu tego roku, lecz już teraz widać, że nie był to zbyt trafiony ruch.
Obecnie "Wojskowi" zajmują 11. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, mając na swoim koncie 4 wygrane, 4 remisy oraz 4 porażki. Ogólny bilans Legii dowodzonej przez Iordanescu wyniósł natomiast 11 zwycięstw 6 remisów i 7 porażek. Czarę goryczy przelała niedawna porażka z Pogonią Szczecin, która zakończyła przygodę "Wojskowych" w tegorocznej edycji Pucharu Polski już na 1/16 finału.
Niespełna kilkanaście godzin po zakończeniu wspomnianego spotkania otrzymaliśmy komunikat o wypracowaniu porozumienia, na mocy którego Iordanescu przestał pełnić funkcję trenera Legii Warszawa. To z kolei mocno ożywiło dyskusję na temat powrotu 47-latka na stanowisko selekcjonera reprezentacji Rumunii, o czym zresztą mówiło się już od pewnego czasu. Okazuje się jednak, że przyszłość Iordanescu może potoczyć się zupełnie inaczej.
Przewrót w klubie Serie A. Iordanescu może zając miejsce legendy
Niemal równolegle z pożegnaniem Iordanescu doszło również do głośnego rozstania w Serie A. Szorująca po dnie tabeli Genoa postanowiła bowiem zakończyć współpracę z Patrickiem Vieirą. Pod wodzą legendarnego piłkarza klub ten prezentował się wręcz dramatycznie, notując raptem 3 punkty w 9 ligowych meczach. Warto dodać, że wszystkie "oczka" ekipy są wynikiem remisów.
Jak podaje rumuński portal "gsp.ro" Iordanescu miał znaleźć się w gronie potencjalnych kandydatów do objęcia posady trenera będącej w niemałym kryzysie Genoi. W grę o to stanowisko mają wchodzić także: Paolo Vanoli oraz Razvan Lucescu.
Na pierwszy rzut oka obecność aż dwóch rumuńskich szkoleniowców w tym zestawieniu może zdziwić niejednego kibica. Wyjaśnieniem takiego stanu rzeczy jest nazwisko większościowego udziałowca zespołu - rumuńskiego biznesmena Dana Sucu. Posiada on 77 procent udziałów w klubie, dzięki czemu może podejmować autonomiczne decyzje co do przyszłości ekipy. To właśnie on dokonał ekspresowego zwolnienia Vieiry, mimo iż nie tak dawno temu publicznie wyrażał wiarę w trenerskie umiejętności francuskiej legendy. To również on może zdecydować o ewentualnych przenosinach Edwarda Iordanescu do Włoch.












