Miał być selekcjonerem reprezentacji Polski, jego dni są już policzone. Nie ma odwrotu
Ostatniego lata Maciej Skorża przez dłuższy czas był głównym kandydatem do zastąpienia Michała Probierza na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. 54-latek wówczas odmówił Cezaremu Kuleszy i postanowił pozostać w japońskim Urawa Red Diamonds. Wszystko wskazuje na to, że jego przygoda z tym klubem wkrótce się zakończy. Jak donoszą japońskie media, kontrakt Polaka z klubem nie zostanie przedłużony, o czym sam zainteresowany miał zostać już poinformowany.

Maciej Skorża jest aktualnie jednym z niewielu polskich trenerów, który podjął decyzję o kontynuowaniu swojej kariery poza ojczyzną. 54-latek w Polsce święcił triumfy z Lechem Poznań, Legią Warszawa oraz Lechem Poznań. Szukając wyzwań poza naszym krajem Skorża postawił na kierunek azjatycki.
Pierwszą próbą był angaż w saudyjskim Al-Ettifaq, później przyszła pora na poprowadzenie olimpijskiej reprezentacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W ostatnich latach jednak życie Skorży splotło się z Japonią. Polak jest właśnie w trakcie swojej drugiej kadencji w japońskim Urawa Red Diamonds.
O Skorży w naszym kraju zrobiło się bardzo głośno w czerwcu ubiegłego roku. Krótko po tym, jak z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski zrezygnował Michał Probierz, to właśnie 54-latek był głównym kandydatem, by go zastąpić. Skorża finalnie podziękował Cezarowi Kuleszy, o czym sam prezes PZPN opowiadał w rozmowie z dziennikarzem Interii Sport Przemysławem Langierem.
Czarne chmury nad Maciejem Skorżą. Jego losy ma być już przesądzony
Pierwsza kadencji Skorży w Urawie zakończyła się ogromnym sukcesem. Japończycy z polskim trenerem na ławce wygrali azjatycką Ligę Mistrzów, co pozwoliło im zagrać w ubiegłorocznych Klubowych Mistrzostwach Świata. W USA drużyna Skorży przegrała mecze z River Plate, Monterrey oraz Interem Mediolan zajmując ostatnie miejsce w swojej grupie.
Ostatnie miesiące dla Skorży są jednak bardzo nieudane. Na ten moment Urawa Red Diamonds zajmuje dopiero siódme miejsce w tabeli japońskiej ekstraklasy, gromadząc w 11 rozegranych spotkaniach tylko 12 punktów. Drużyna Polaka notuje aktualnie serię sześciu porażek z rzędu.
Jak informuje miejscowy portal "hochi.news" dni Polaka na stanowisku trenera Urawy są już policzone. Polak ma poprowadzić drużynę do końca sezonu, a jego wygasająca umowa nie zostanie przedłużona. Jak informują japońscy dziennikarze, ta decyzja miała zostać już przekazana Skorży, a sam klub pracuje już nad zatrudnieniem następcy Polaka.
W Japonii aktualnie rozgrywany jest sezon przejściowy przed rewolucją w postaci przejścia na system jesień-wiosna, znanym z Europy. Ostatnia kolejka sezonu zasadniczego została zaplanowana na 22 maja, a niedługo później mają odbyć się baraże. Dla Skorży będą to więc ostatnie chwile w Urawie. Niewykluczone, że szkoleniowiec wróci do Polski, lecz kluby Ekstraklasy z pewnością będą musiały sięgnąć głęboko do kieszeni, by sprostać warunkom Skorży.
Zobacz również:














