Reklama

Reklama

Messi: Nie tylko ja i Aguero

Napastnik FC Barcelona, Lionel Messi twierdzi, że zamierza pokazać na co go stać w sobotnim meczu z Atletico Madryt, ale ostrzega, że spotkanie nie będzie jego osobistym pojedynkiem z Sergio Aguero.

Starcie Katalończyków z zespołem z Madrytu elektryzuje kibiców w całej Hiszpanii, bowiem na boisku spotkają się najbardziej obiecujący atakujący Primera Division. Gracz Barcelony nie zgadza się jednak, by to na nim i Aguero koncentrowała się uwaga obserwatorów meczu.

- W obu klubach jest wiele znakomitych piłkarzy i to oni zdecydują o losach tego pojedynku, a nie tylko ja i Aguero - twierdzi. - Atletico to szalenie mocny zespół, który pokazał, że ogromną przyjemność sprawia mu atak i strzelanie bramek. To będzie dla nas bardzo ciężka przeprawa - dodał.

Reklama

21-letni pomocnik zaprzeczył również, że jest bohaterem zwycięstw w derbach Barcelony z Espanyolem i w środowym meczu Ligi Mistrzów z Szachtarem Donieck. - Barca zawsze gra jako drużyna. Tak przegrywamy i tak również wygrywamy. Najważniejszy jest zespół, ja jestem tylko jego elementem - ocenił. - Kluczowe jest to, by mieć do siebie zaufanie i móc liczyć na siebie nawzajem - przekonywał.

Messi pochwalił również swojego rywala, Aguero. - Jesteśmy partnerami z reprezentacji Argentyny. Muszę powiedzieć, że współpraca z nim na boisku to czysta przyjemność, znakomicie się rozumiemy i wierzę, że razem wiele w kadrze osiągniemy - przyznał. - Oprócz tego jesteśmy dobrymi kolegami, w sobotę jednak liczyć się będzie tylko zwycięstwo naszych klubów - zakończył.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama