Reklama

Reklama

Menedżer Lewicki: Mołdawia kusi zarobkami i bazą

​Dobrymi zarobkami i znakomitą bazą treningową - tym zdaniem menedżera piłkarskiego Marcina Lewickiego kuszą najlepsze mołdawskie kluby. Jedynym Polakiem w tej lidze jest Krzysztof Król, obrońca mistrza kraju Sheriffu Tyraspol.

Wraz z Krzysztofem Królem przeciera pan mołdawski szlak. Do tej pory polscy piłkarze nie grali w tamtejszej lidze.

Reklama

Marcin Lewicki: - Po rozwiązaniu za porozumieniem stron umowy z Podbeskidziem Bielsko-Biała, priorytetem było znalezienie klubu w Polsce. Prowadziłem rozmowy z Wisłą, ale okazało się, że krakowski klub ma kłopoty finansowe. Kiedy otrzymałem wiadomość, że Sheriff poszukuje lewego obrońcy, od razu poleciłem Króla. Oczywiście, że mieliśmy pewne obawy, bo kierunek był nam zupełnie nieznany.

Co przekonało do skorzystania z propozycji z Tyraspolu?

- Sheriff ma uznaną markę, w ostatnich dwóch latach występował w Lidze Europejskiej, wcześniej odpadał w czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. W tym klubie nie ma problemów finansowych. To co obieca, zapłaci do ostatniego dolara. - Ośrodek Sheriffu jest nowoczesny, wspaniale wyposażony - kilka boisk trawiastych, kolejne ze sztuczną nawierzchnią, inne mieszane. Do tego na miejscu hotel. Zawodnicy mogą skupić się tylko na treningu, niczym w największych europejskich drużynach. Stadion na 20 tys. osób oraz drugi, mniejszy, z zabudowanym dachem. Wygląda trochę jak hala, robi ogromne wrażenie. Większy obiekt ma w pełni zadaszone trybuny. Tą bazą, która ma pięć gwiazdek, maksymalnie dużo w skali UEFA, Mołdawianie przekonali Króla do zawarcia trzyletniego kontraktu. Zachwycony obiektami był Michel Platini.

Położony w regionie Nadniestrza Tyraspol to niebezpieczne miejsce?

- To na pewno nie Madryt, Chicago czy Nowy Jork. Kilka miesięcy temu po raz pierwszy poleciałem do Kiszyniowa, a stamtąd kilkadziesiąt kilometrów samochodem do Tyraspola. Mocno się zdziwiłem widząc przejście graniczne przed wjazdem do Nadniestrza. Kontrola paszportów, patrole milicji, czołgi - to wyglądało jak w Polsce za czasów stanu wojennego. Wszędzie mówi się po rosyjsku, nie po mołdawsku. Ten region nie jest uznawany nigdzie na świecie, poza Rosją i Ukrainą. Takie państwo w państwie.

Król był wcześniej w rezerwach Realu, grał w Chicago Fire, a teraz liga mołdawska.

- Ma dobre CV piłkarskie, ono mu pomaga, ale i tak decydująca jest forma na boisku. Rozegrał dziewięć meczów ligowych na wiosnę. Byłoby więcej, ale miał zaległości treningowe. Podczas badań wydolnościowych Mołdawianie nie mogli nadziwić się jego wynikom. Mówili, że to "maszyna do biegania". Dobrze wprowadził się do zespołu, klub opłaca mu naukę rosyjskiego. Z porozumiewaniem nie ma problemu, bowiem świetnie mówi po angielsku i hiszpańsku.

Król wypełni długoletni kontrakt?

- Trudno dziś powiedzieć, nigdy wcześniej nie był na Wschodzie i nie zna tutejszej mentalności. Obecnie przebywa na urlopie w Ameryce, gdzie mieszka jego żona. Najbardziej doskwiera mu samotność, bowiem mieszka sam w Tyraspolu. Bez swego dwuletniego syna, za którym bardzo tęskni. Na nic innego nie może narzekać. Sheriff jest bogatym sponsorem, ogromnym holdingiem, firmy o tej nazwie działają w rozmaitych sektorach, np. bankowym i spożywczym.

Jaki jest poziom ligi mołdawskiej?

- Zdecydowanie najlepszym klubem jest Sheriff. W tym sezonie miał przewagę kilkunastu punktów nad rywalami. Od 12-13 lat ten zespół tylko raz nie zdobył tytułu. W czołówce są też Zimbru i Dacia Kiszyniów oraz FK Tyraspol. To drużyny, które mogłyby rywalizować w polskiej ekstraklasie. Zimbru też ma dobry ośrodek szkoleniowy, podobnie jak reprezentacja kraju. Możemy pozazdrościć bazy temu niewielkiemu krajowi.

Czy kolejni polscy zawodnicy zagrają w Mołdawii?

- Patrząc na sytuację w Polsce i piłkarskiej Europie, coraz więcej zawodników chętnie wybierze kierunek, w którym nie będą martwić się o wypłatę w kolejnym miesiącu. Coraz więcej piłkarzy z Polski i Słowacki pyta mnie o możliwość gry w Sheriffie. Trochę dziwne, ale prawdziwe.

Rozmawiał Radosław Gielo

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Król | Mołdawia | Sheriff Tyraspol

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje