Reklama

Reklama

Meksyk - Nowa Zelandia 2-1 w Pucharze Konfederacji

Nowa Zelandia sensacyjnie prowadziła z Meksykiem, ale faworyci odrobili straty z nawiązką i wygrali 2-1 w meczu Pucharu Konfederacji rozegranym w Soczi. Nowa Zelandia nie ma już szans awansu do półfinału.

Puchar Konfederacji (grupa A) - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

W wyjściowym składzie Meksyku znalazło się tylko trzech piłkarzy, którzy rozpoczynali niedzielny mecz z Portugalią (2-2) i szybko okazało się, że trener Juan Carlos Osorio przesadził ze zmianami.

Nowozelandczycy byli groźni, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry, jak choćby w 20. minucie, gdy faworytów od utraty gola uratowała interwencja bramkarza.

Siedem minut później Carlos Salcedo ucierpiał w starciu z Chrisem Woodsem we własnym polu karnym i mimo że klęczał na murawie, zwijając się z bólu, gra nie została przerwana i ekipa Nowej Zelandii wypracowała stuprocentową okazję. Alfredo Talavera obronił jednak strzał Woodsa z 16 metrów. Sytuacja wywołała spore zamieszanie i kłótnię obu trenerów. Salcedo nie udawał - już po chwili opuścił boisko na noszach.

W 42. minucie Nowozelandczycy objęli prowadzenie, w czym spory udział mieli rywale, którzy popełnili serię prostych błędów. Nestor Araujo tak fatalnie wybijał piłkę, że podał ją prosto pod nogi Claytona Lewisa, ten zagrał prostopadle do wybiegającego na czystą pozycję Chrisa Wooda i choć rywale mogli przeciąć podanie, to futbolówka trafiła do adresata. Strzał w sytuacji sam na sam był formalnością.

Jeszcze w doliczonym czasie pierwszej połowy goście groźnie skontrowali i ekipę Meksyku musiał ratować bramkarz. Wybiegł poza pole karne i głową wybił piłkę uprzedzając napastnika rywali.

Meksykanie próbowali atakować od początku drugiej połowy, ale w 53. minucie nadziali się na kontrę i Wood powinien podwyższyć na 2-0, ale fatalnie przyjmował piłkę i Talavera wygarnął mu ją spod nóg.

Dwie minuty później było 1-1 po pięknym, niesygnalizowanym strzale Raula Jimeneza.

W 72. minucie kapitalną akcję przeprowadził Javier Aquino, wycofał piłkę do Oribe Peralty, a ten strzałem zza narożnika pola bramkowego nie dał szans bramkarzowi.

Kilka minut przed końcem szczęście dopisało Meksykowi - Ryan Thomas trafił w spojenie słupka z poprzeczką! Po chwili okazję na przypieczętowanie zwycięstwa miał Raul Jimenez (znów podawał Aquino), lecz piłkę lecącą do pustej bramki zdołał zablokować Tommy Smith.

W doliczonym czasie gry doszło do bijatyki. Sędzia Bakary Gassama z Gambii pogubił się i ukarał piłkarzy żółtymi kartkami dopiero po analizie VAR.

MZ

Grupa A:

Meksyk - Nowa Zelandia 2-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Chris Wood (42.), 1-1 Raul Jimenez (54.), 2-1 Oribe Peralta (72.).

Zobacz raport meczowy

Dowiedz się więcej na temat: Puchar Konfederacji FIFA | reprezentacja Meksyku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje