Reklama

Reklama

Mecze Serie A bez kibiców?

Większość meczów we Włoszech będzie się odbywać za zamkniętymi drzwiami - poinformował Giuliano Amato, minister spraw wewnętrznych.

- W tej kwestii nie będzie żadnej dyskusji - powiedział po spotkaniu z ministrem sportu, przewodniczącym Włoskiego Komitetu Olimpijskiego (CONI) oraz komisarzem Włoskiej Federacji Piłkarskiej (FIGC). Decyzję musi zaakceptować włoski rząd. Spotkanie gabinetu odbędzie się w środę. Wtedy też okaże się czy w nadchodzący weekend odbędą się mecze.

Reklama

Jedynie na stadionach, które są monitorowane, można będzie wpuścić kibiców. Przewiduje się również wprowadzenie surowego zakazu towarzyszenia własnej drużynie w meczach wyjazdowych, co już wcześniej, choć sporadycznie, stosowano. Chodzi o to, by na stadionach nie pojawiały się tłumy kibiców z innego miasta przyjeżdżających za swymi piłkarzami.

Rząd chce również zaostrzenia prawa wobec pseudokibiców, między innymi kary zakazu wchodzenia na stadion przez 10 lat. Kolejne propozycje to zakaz używania petard i świec dymnych oraz rozwieszania transparentów, które często zawierają treści pełne nienawiści, między innymi rasowej.

Według włoskiej prasy tylko cztery obiekty spełniają ten wymóg: Stadio Olimpico w Rzymie (grają na nim AS Roma i Lazio), Stadio Olimpico w Turynie (Juventusi Torino) oraz obiekty w Palermo i Sienie.

Rozgrywki Serie A zostały zawieszone po tym, gdy w piątek podczas derbów Sycylii na stadionie w Katanii zginął policjant Filippo Raciti. W trakcie zamieszek aresztowano 34 kibiców.

Z 34 aresztowanych osób 11 było nieletnich. Zdaniem ministra nie ponoszą oni winy w związku z tragiczną śmiercią policjanta Filippo Racitiego, jednak są podejrzewani o agresję w stosunku do funkcjonariuszy i wandalizm.

Dowiedz się więcej na temat: W.E. | mecze | Serie A

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje