Męczarnie Rosjan z 131. drużyną świata. Do tego fatalny błąd bramkarza
Reprezentacja Rosji od momentu rozpoczęcia inwazji zbrojnej na terytorium Ukrainy rozgrywa jedynie mecze towarzyskie z niżej notowanymi przeciwnikami. W piątek w Krasnodarze "Sborna" męczyła się z notowaną na 131. miejscu w rankingu FIFA Nikaraguą. Gospodarze ostatecznie wygrali 3:1, lecz przez całą drugą połowę grali w przewadze jednego zawodnika. Jedyny gol dla gości padł po fatalnym błędzie bramkarza Rosji Matveya Safonova.

Praktycznie od momentu rozpoczęcia inwazji zbrojnej rosyjskiej armii na terytorium Ukrainy piłkarze z tego kraju są wykluczeni z rywalizacji na szczeblu międzynarodowym. Reakcja UEFA i FIFA była bardzo szybka, a poprzedził ją zdecydowany protest m.in. Polski, która miała grać z Rosją w barażach o awans na mundial w Katarze.
Rosjan już od ponad czterech lat nie oglądamy w eliminacjach mistrzostw świata oraz mistrzostw Europy. Podobny los spotkał również drużyny klubowe z tego kraju, którym odebrano prawo gry w europejskich pucharach. Pomimo usilnych starań działaczy z tego kraju, aktualnie sytuacja pozostaje niezmienna.
Nie oznacza to jednak, że reprezentacja Rosji przez ten czas nie rozegrała choćby jednego spotkania międzynarodowego. Wielokrotnie jednak dobór ich przeciwników mógł wzbudzać uśmiech politowania. Nie inaczej było w piątkowe popołudnie.
Słaby mecz Rosjan przeciwko 131. drużynie świata. Nie pomogła gra w przewadze
Pula krajów chętnych na rywalizowanie z Rosjanami nie była zbyt duża. Z tego względu byli oni zmuszeni do gry z "bratnią" Białorusią oraz znacznie niżej notowanymi przeciwnikami. Do tego grona spokojnie zaliczyć można m.in. Brunei, Grenadę, Jordanię, Kubę, Wietnam czy Zambię. Pewien przełom nastąpił w ostatnich miesiącach, gdy do Rosji zdecydowały się przylecieć pewny gry na mundialu Iran, Boliwia, Chile czy Peru.
Wybór najbliższego rywala Rosjan z pewnością nie przynosi im jakiejkolwiek chluby. W Krasnodarze naprzeciw "Sbornej" stanęła reprezentacja Nikaragui, sklasyfikowanej aktualnie na 131. miejscu w rankingu FIFA. Zawodnicy z tego kraju walkę o wyjazd na Mundial 2026 zakończyli na trzeciej rundzie eliminacji CONCACAF, zdobywając cztery punkty w grupie z Haiti, Hondurasem oraz Kostaryką.
Spotkanie z niżej notowanym przeciwnikiem rozpoczęło się zgodnie z planem gospodarzy. Już w 3. minucie Rosjan na prowadzenie wyprowadził Lechi Sadulaev. Radość miejscowych nie trwała jednak długo, a zastąpiło ją swoiste zmieszanie. W 16. minucie Oscar Acevedo zaskoczył Matveya Safonova uderzeniem zza pola karnego. I nie ma co kryć, golkiper PSG powinien w tej sytuacji zachować się zdecydowanie lepiej.
Remis do przerwy z tak nisko notowanym rywalem byłby dla Rosjan powodem do wstydu. Tuż przed przerwą jednak gospodarze mogli odetchnąć z ulgą. W doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką jednego z zawodników gości. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" okazał się Konstantin Tyukavin.
Sytuacja Nikaragui znacząco się pogorszyła już na starcie drugiej połowy. Za faul taktyczny już w 47. minucie z boiska wyleciał Christian Reyes. Rosjanom gra w przewadze nie pomogła w powiększeniu prowadzenia. Mało tego, niewiele brakowało, a goście strzeliliby jeszcze jednego gola. Ostatecznie miejscowi zanotowali jeszcze jedno trafienie. W 83. minucie wygraną 3:1 przypieczętował Aleksandr Golovin.
Rosjanie w marcu rozegrają jeszcze jeden sparing. 31 marca o godzinie 19:00 w Sankt Petersburgu zmierzą się z reprezentacją Mali.
Zobacz również:














