Reklama

Reklama

Mecz w Anglii przerwany. Arbiter musiał przeparkować auto

Do niecodziennej sytuacji doszło w trakcie spotkania odbywającego się w ramach angielskiego FA Trophy między drużynami Curzon Ashton i Chester FC. Mecz został przerwany w 15. minucie ponieważ główny sędzia spotkania musiał... przeparkować swoje auto.

W tę sobotę odbyła się większość spotkań 1/64 FA Trophy - angielskiego pucharu, w którym w znacznej mierze rywalizują zespoły półamatorskie. Jeden z meczów szczególnie przyciągnął uwagę mediów, gdyż został przerwany po kwadransie, a wszystko przez nieprawidłowo zaparkowany pojazd należący do sędziego.

FA Trophy. Sędzia Simeon Lucas musiał zając się samochodem

Jak opisuje to m.in. "The Sun", w 15. minucie meczu arbiter główny Simeon Lucas usłyszał komunikat ze strony spikera, że na parkingu w pobliżu boiska znajduje się samochód, który blokuje ruch innym pojazdom. Po tym, jak Lucas usłyszał opis auta, doszedł do wniosku, że to on jest jego właścicielem i musi niezwłocznie interweniować w tej sprawie.

Reklama

Sędzia zatrzymał grę, po czym porozumiał się z jednym ze stewardów na temat sytuacji i opuścił na moment murawę, by przeparkować samochód. Po chwili powrócił z tej "misji" i mecz mógł być kontynuowany.

FA Trophy. Curzon Ashton pokonało Chester FC

Nim zdarzył się cały incydent, na tablicy wyników widniał rezultat 0-0. Ostatecznie potyczka zakończyła się zwycięstwem Curzon Ashton 2-1 i co ciekawe wyłącznie zawodnicy gospodarzy trafili do siatki, z tymże Marcus Poscha zaliczył samobójczą bramkę na rzecz Chester FC.

Na co dzień obie ekipy rywalizują w ramach National League North. Curzon Ashton jest obecnie na siódmym miejscu w tabeli (na 22 drużyny). Chester FC znajduje się na 16. lokacie.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL